Sukcesem zakończyła się akcja, w którą zaangażowanych było blisko 100 policjantów z Wrocławia. Mundurowi poszukiwali 60-letniej kobiety, która wyszła z jednego z wrocławskich szpitali i nie nawiązała kontaktu z rodziną. Z informacji uzyskanych od bliskich kobiety wynikało, że jest ona chora i może mieć zaniki pamięci. Całą i zdrową 60-latkę udało się odnaleźć na jednym z przystanków na terenie miasta.
– Około godziny 13.30 do Komisariatu Policji Wrocław – Śródmieście zgłosiła mieszkanka powiatu wrocławskiego, która powiadomiła o zaginięciu swojej 60-letniej mamy. Była bardzo zaniepokojona i roztrzęsiona, gdyż kobieta opuściła przed godziną szpital, w którym były na badaniach. Nie było z nią również żadnego kontaktu. Z informacji wynikało też, że wcześniej chorowała i miała niejednokrotnie poważne zaniki pamięci, a także nie będzie w stanie samodzielnie dotrzeć do domu – tłumaczy asp. szt. Łukasz Dutkowiak, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu.
Mundurowi natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęli poszukiwania kobiety. W akcję zostało zaangażowanych 100 policjantów w tym patrol z psem tropiącym oraz funkcjonariusze z komisariatu wodnego. O pomoc w poszukiwaniach zostali poproszeni też pracownicy MPK, taksówkarze oraz ratownicy pogotowia ratunkowego i lekarze z wrocławskich szpitali.
Po 6-godzinnych poszukiwaniach udało się namierzyć 60-latkę. – Była na jednym z przystanków w kierunku Leśnicy, kilka kilometrów od miejsca, z którego się oddaliła. Cała i zdrowa trafiła pod opiekę rodziny – mówi oficer prasowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze