Reklama

Wrocław: Czy w szkołach wystarczy miejsca dla dzieci z Ukrainy? Możliwa nauka na zmiany

04/03/2022 11:30

250 dzieci, które uciekając przed wojną na Ukrainie trafiły do Wrocławia, jest już zapisanych do szkół i przedszkoli w mieście. Za kilka dni zaczną naukę. Ale to dopiero pierwsza grupa. Ilu maluchów z Ukrainy może szukać miejsc we wrocławskich szkołach, a ile miejsc miasto jest w stanie zagwarantować? W ratuszu nie dostaliśmy odpowiedzi na te pytania. A dyrektorzy szkół już mówią, że być może przynajmniej część klas będzie musiała uczyć się na zmiany.

Do przyjęcia dzieci z Ukrainy szykuje się już Szkoła Podstawowa nr 66 z ul. Dembowskiego na Biskupinie. To na jej terenie znajduje się akademik Politechniki Wrocławskiej, w którym zamieszkała największa grupa uchodźców - aż 600 osób. Swój akademik Pancernik znajdujący się także obok tej szkoły, chce udostępnić Ukraińcom również Uniwersytet Wrocławski.

- Pierwsza mama już zapisała do nas swoje dzieci. W czwartek się spotkałyśmy, to była bardzo serdeczna rozmowa. Dziewczynki, biźniaczki, zaczną naukę w trzeciej klasie za kilka dni - mówi portalowi TuWroclaw.com Agnieszka Witczak, wicedyrektor szkoły. Placówka jest w stanie przyjąć w sumie około 30 dzieci. - Ale nie w każdym wieku. Na przykład w klasach trzecich mamy siedem wolnych miejsc, ale już w ósmej ani jednego. Mamy tylko jedną ósmą klasę, a w niej komplet uczniów - przyznaje.

Na razie nie wiadomo, ilu rodziców z Ukrainy może chcieć zapisać dzieci do tej placówki. Jeśli skończą się tu miejsca, młodzi Ukraińcy zostaną wysłani do innych szkół w mieście. A jeśli i tam miejsc już nie będzie? - Zostanie nauka na zmiany, ale na razie o tym nie myślimy - mówi dyrektor.

Tylko w pierwszym tygodniu wojny na Ukrainie do szkół i przedszkoli w całym mieście zostało zapisanych około 250 dzieci z tego kraju. - Tworzymy i cały czas uaktualniamy bazę miejsc we wrocławskich szkołach i przedszkolach, do których ukraińskie rodziny będą mogły posłać swoje dzieci. Potrzebującym wskazujemy placówki, które położone są najbliżej ich miejsc pobytu – mówi Jarosław Delewski z Departamentu Edukacji w ratuszu. Ile takich miejsc miasto jest w stanie przygotować, a ilu uchodźców z Ukrainy spodziwamy się we Wrocławiu? W urzędzie nie dostaliśmy odpowiedzi na te pytania. Podobnie jak na to, czy rozważane jest wprowadzenie w części szkół nauki na zmiany. - Wrocław zapewni wszystkim ukraińskim dzieciom miejsca w szkołach i przedszkolach - mówią tylko w urzędzie.

Czy dzieci zza naszej wschodniej granicy poradzą sobie w polskiej szkole? - Na pewno. Mamy już u siebie cudzoziemców, wiemy jak pomóc im stawiać pierwsze kroki - mówi Agnieszka Witczak z podstawówki przy Dembowskiego. I zapowiada, że dzieci z Ukrainy będa mogły liczyć m.in. na dodatkowe lekcje języka polskiego. - Ale najszybciej i tak nauczą się go na przerwach, w czasie zabawy z rówieśnikami - dodaje dyrektor.


- Miasto robi wszystko, by dzieci z Ukrainy we wrocławskich placówkach czuły się bezpiecznie i jak najbardziej komfortowo, między innymi poprzez organizację zajęć, które dostosowane zostaną do bieżących potrzeb - zapewnia Monika Dubec z wrocławskiego ratusza. Dodaje, że we wrocławskich szkołach jest 41 tzw. klas przygotowawczych. Powstaną kolejne. - Są tam realizowane zajęcia dydaktyczne oraz dodatkowo po 5 godzin nauki języka polskiego jako obcego. Każda klasa posiada osobę władającą językiem kraju pochodzenia ucznia, zatrudnioną w charakterze pomocy nauczyciela - podkreśla. Taka osoba pomaga uczniom spoza Polski w kontakcie z nauczycielami poszczególnych przedmiotów. 


m

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości