Policja i prokuratura prowadzą śledztwo po tym, jak w piątek we Wrocławiu zostały znalezione zwłoki 16-letniego chłopaka. Świadków zdarzenia szuka też rodzina.
NOWE FAKTY: Wrocław w szoku po śmierci 16-latka. Wyszedł do Żabki, znaleziono go martwego
16-latek został znaleziony martwy w piątek, 8 września, w jednym z wynajmowanych apartamentów na terenie wrocławskiego Starego Miasta. Od poniedziałku był poszukiwany.
- Stanowczo dementujemy pogłoski, jakoby ciało chłopca było związane. Stan zwłok nie wskazywał na udział osób trzecich, ale nie wykluczamy żadnej wersji wydarzeń - mówi Aleksandra Freus z wrocławskiej policji.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Stare Miasto. Po weekendzie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.
- Przyczyna zgonu nie jest na tę chwilę znana. Trwają czynności, zmierzające do ustalenia wszelkich okoliczności zdarzenia. Ze względu na charakter sprawy, dobro pokrzywdzonych i śledztwa nie udzielamy szczegółowych informacji w tej sprawie - komentuje Anna Placzek-Grzelak, rzeczniczka wrocławskiej prokuratury.
Tymczasem w mediach społecznościowych pojawiła się wypowiedź dziadka chłopca, Adama Mazurkiewicza, który pisze: "Zwyrodnialcy zabili mi wnuczka Sebastiana lat 16. Wyszedł z domu 04.09.2023 roku po godzinie 22.00 do pobliskiej Żabki po picie do szkoły, znaleziono go związanego, nieżywego na terenie Wrocławia. Proszę o informacje dotyczące osób, które z nim przebywały lub go widziały w celu ujęcia sprawców pod numerem tel. 600 820 008 lub z najbliższą jednostką policji".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze