W środę po godzinie 16:00 grupa aktywistów proekologicznych zebrała się przed niemieckim konsulatem przy wrocławskim Podwalu, by zaprotestować przeciwko wygaszaniu elektrowni jądrowych w tym kraju. Zdaniem protestujących takie działanie może pogłębić kryzys klimatyczny i doprowadzić do „końca planety”, jaką znamy obecnie.
„Ruski gaz zabija nas”, „A-to-my chcemy żyć” oraz „Energiewende = Planetende” (niem. transformacja energetyczna = koniec planety) – to tylko niektóre transparenty, jakie zawisły w środę na płocie niemieckiego konsulatu przy Podwalu we Wrocławiu.
Aktywiści z organizacji FOTA4Climate zaprotestowali w ten sposób przeciwko planom Niemiec związanych z wygaszeniem sześciu bloków jądrowych zaopatrujących ten kraj w energię elektryczną. Ekolodzy uważają, że wycofanie się naszych zachodnich sąsiadów z energii jądrowej, może skutkować większym zużyciem węgla, który jest znacznie bardziej szkodliwy dla środowiska.
– W obecnej sytuacji nie możemy sobie pozwolić na zamykanie jakichkolwiek bezemisyjnych i wydajnych źródeł energii. Pozbywanie się bezemisyjnego atomu w płonącym i wysychającym świecie traktujemy jako zbrodnię klimatyczną – przekonywał Andrzej Gąsiorowski z FOTA4Climate.
Organizatorzy protestu obawiają się też, że wyłączenie części bloków jądrowych przez Niemcy może negatywnie wpłynąć nie tylko na ekologię, ale też na bezpieczeństwo energetyczne naszego regionu Europy.
– Do 2025 roku Polska wyłączy znaczne ilości mocy węglowych, obniżając emisję, ale też zwiększając swoją zależność od importu energii z zagranicy, gdy zabraknie wiatru i słońca. Niemiecka decyzja naraża cały region Środkowej Europy na zwiększone ryzyko przerw w dostawach energii, tak jak zdarzyło się to kilka dni temu w Kosowie – podkreślał Adam Błażowski z FOTA4Climate.
Środowy protest pod konsulatem Republiki Federalnej Niemiec był jednym z sześciu takich wydarzeń w Polsce. Podobne akcje odbywały się dziś także przed placówkami dyplomatycznymi RFN w Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu i Łodzi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze