Przy pl. Orląt Lwowskich we Wrocławiu powstanie nowoczesny akademik z 620 pokojami oraz przestrzeniami wspólnymi. Dzisiaj wiadomo, że powstaną tam również m.in. sale kinowe i tarasy. Inwestycja ma ruszyć w przyszłym roku, a studenci będą mogli wprowadzić się do obiektu najpóźniej przed rozpoczęciem roku akademickiego 2028/2029.
W nowym akademiku oprócz 620 pokoi znajdzie się m.in. przestrzeń coworkingowa, a także sale kinowe i tarasy umożliwiające wspólne spędzanie czasu. Maksymalna powierzchnia użytkowa obiektu wyniesie 11,8 tys. mkw. W inwestycję, oprócz dewelopera Develia zaangażowani są Holendrzy. To spółka Mosaic Poland Holding, która ma zarządzać budową akademika, a później także samym obiektem.
- Wspólnie z naszym partnerem, jednym z wiodących operatorów akademików w Holandii, zrealizujemy nowoczesny dom studencki w samym centrum Wrocławia. Strategiczna lokalizacja zapewni dogodny dojazd do uczelni wyższych oraz usług kluczowych z punktu widzenia studentów i młodych profesjonalistów. Chcemy stworzyć miejsce, które odpowiada na ich potrzeby na tym etapie życia, zapewniające zarówno komfortową przestrzeń do nauki, jak i spędzania wolnego czasu – mówi Karol Dzięcioł, członek zarządu Develii.
Akademik ma powstać przy pl. Orląt Lwowskich, na pustej dziś działce obok skrzyżowania z Nabycińską i Braniborską. To opuszczony teren, sąsiadujący z Dworcem Marchijskim. Gdy w 2019 roku miasto wystawiło go na sprzedaż za 12 mln zł, biło się o niego kilku deweloperów. Wygrała spółka należąca do Grupy Puro - Genfer Hotel Invest. Zapłaciła ponad 30 mln zł.
Budowa akademika przy pl. Orląt Lwowskich we Wrocławiu ma ruszyć w przyszłym roku. Obiekt ma być gotowy w roku 2028, najpóźniej przed rozpoczęciem roku akademickiego 2028/29. Develia do tej pory nie ujawniła jego projektów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie trzeba mieć wiele oleju w głowie, żeby wiedzieć, że właścicielem danej miejskiej działki staje się firma, która wygra przetarg. A na to, kto będzie inwestorem miasto nie ma żadnego wpływu. Ma za to wplyw na to jak dana inwestycja będzie wyglądać. Oby to był dobry projekt i oby powstało coś wartościowego dla tkanki miejskiej. Nie takie dziadostwo jak piano z PL wolności, czy blokowiska na kepie mieszczańskiej, jagodnie i wzdłuż krakowskiej.
A dlaczego Polacy tego nie zbudują?
Bo trzeba dać innym zarobek
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.