Nawet dwa lata w więzieniu może spędzić mężczyzna, który złożył fałszywe zawiadomienie o przestępstwie. Wrocławianin twierdził, że stał się ofiarą rozboju, w wyniku którego skradziono mu telefon. W trakcie policyjnego dochodzenia okazało się jednak, że mężczyzna telefon zgubił po pijaku.
Wrocławianin kilka dni temu przyszedł na komisariat przy ul. Połbina i zgłosił kradzież telefonu. – Mężczyzna zawiadomił wtedy o tym, że został napadnięty i sprawca odebrał mu telefon. Poszkodowany nie potrafił jednak wskazać dokładnych okoliczności jego utraty, ponieważ jak twierdził, znajdował się w stanie nietrzeźwości – mówi asp. szt. Łukasz Dutkowiak z biura prasowego wrocławskiej komendy.
W toku wyjaśnień mundurowi ustalili, że faktycznie do żadnego rozboju nie doszło, a cała historia została zmyślona. Mężczyzna został wezwany na komisariat w celu ponownego przesłuchania. – Podczas tej czynności przyznał policjantom, że wymyślił napad i rozbój, ponieważ zależało mu na odzyskaniu telefonu. Wiedział on, że policja ma możliwości techniczne odzyskania jego sprzętu i dlatego właśnie złożył fałszywe zawiadomienie o jego utracie w wyniku rozboju – tłumaczy rzecznik.
O dalszym losie mężczyzny zdecyduje teraz sąd. Za złożenie fałszywego zawiadomienia o przestępstwie grozi mi teraz kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze