Nie pomogło obniżenie ceny o prawie 700 tysięcy złotych. Miastu kolejny raz nie udało się sprzedać koszmarnej kamienicy przy ul. Łowieckiej 3. To opuszczona rudera, której stan - w ocenie biegłych - zagraża życiu ludzi. Na kolejny już przetarg w sprawie jej sprzedaży do ratusza nawet nikt nie przyszedł.
- Przetarg na sprzedaż nieruchomości z ceną wywoławczą wynoszącą 2.640.000 zł, który miał miejsce dnia 22 listopada 2024 r. nie został rozstrzygnięty. - informuje Urząd Miejski Wrocławia. To już trzecie podejście. Pierwsza próba sprzedaży była w czerwcu, kolejna - w sierpniu. Co dalej z kamienicą? Na razie nie ma decyzji.
- Budynek jest w złym stanie technicznym, występują w nim nieprawidłowości mogące spowodować zagrożenie życia i zdrowia ludzi oraz bezpieczeństwa mienia i środowiska - uznali biegli w swojej ekspertyzie technicznej. - Zgodnie z ekspertyzą ściany zewnętrzne budynku są w złym stanie technicznym, spękane, bez tynku na zewnątrz, a także zawilgocone - przyznają miejscy urzędnicy.
Miasto nie może znaleźć kupca na kamienicę, ale stawia warunki. Jej nowy właściciel - jeśli kiedyś się znajdzie - nie będzie mógł zmienić przeznaczenia budynku - mogą w nim być tylko mieszkania. Kamienica jest też wpisana do gminnej ewidencji zabytków, podobnie jak układ urbanistyczny całej okolicy. Właściciel ma "obowiązek renowacji kamienic mieszczańskich, polegający na doprowadzeniu ich do dobrego stanu technicznego i przystosowaniu do funkcji zgodnych z ustaleniami planu".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tego gówna nikt nie weźmie nawet za darmo. Jedyne rozsądne rozwiązanie to usunięcie tej rudery z rejestru zabytków i zburzenie go na koszt miasta, lub sprzedaż działki z ruderą "do wyburzenia". Takich "zabytków" są we Wrocławiu setki, więc wielkiej szkody nie będzie. Pusta działka sprzeda się z pewnością za grubą kasę. Niestety, jako konserwatora zabytków Wrocław ma jakiegoś oszołoma. Powinno się go zdymisjonować i mianować na to stanowisko jakiegoś rozsądnego Polaka.
Tego gówna nikt nie weźmie nawet za darmo. Jedyne rozsądne rozwiązanie to usunięcie tej rudery z rejestru zabytków i zburzenie go na koszt miasta, lub sprzedaż działki z ruderą "do wyburzenia". Takich "zabytków" są we Wrocławiu setki, więc wielkiej szkody nie będzie. Pusta działka sprzeda się z pewnością za grubą kasę. Niestety, jako konserwatora zabytków Wrocław ma jakiegoś oszołoma. Powinno się go zdymisjonować i mianować na to stanowisko jakiegoś rozsądnego Polaka.