W niedzielę w godzinach porannych Andrzej Petryna opuścił Uniwersytecki Szpital Kliniczny przy ulicy Borowskiej, gdzie był leczony neurologicznie ze względu na krwiaka mózgu. Od tamtego czasu nie było z nim kontaktu, a zrozpaczona rodzina prosiła o pomoc w poszukiwaniach. W poniedziałek w godzinach popołudniowych udało się go odnaleźć.
Po opuszczeniu szpitala mężczyzna ostatni raz był widziany w poniedziałek w okolicach Transbudu przy alei Armii Krajowej. Ubrany był w czerwoną koszulkę, spodnie dresowe i czarną bluzę z kapturem. Na nogach miał klapki.
- Tata się znalazł! - napisała na Facebooku jego córka, Magda. - Wszystkim serdecznie dziękuję za pomoc, zwłaszcza Kubie, który go zauważył i dzięki jego interwencji tata będzie dalej leczony - dodała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze