Mieszkańcy Wrocławia informują o zakrwawionej, spłoszonej sarnie. Według niektórych świadków miał ją pogryźć pitbull.
-Szedłem do samochodu w rejonie ulicy Walońskiej, jak zobaczyłem psa gryzącego sarnę. Był to pitbull bez smyczy i kagańca. Razem z innym mężczyzną zaczęliśmy go odganiać, ale pies był nieustępliwy. Potem pojawił się jakiś inny człowiek, chyba właściciel i pies zostawił poranione zwierzę, które w panice uciekło - relacjonuje świadek zdarzenia. - Policja powiedziała, że to nie jej sprawa, więc zadzwoniłem na straż miejską.
- Pierwsze zgłoszenie mieliśmy z ulicy Mazowieckiej, potem z ulicy Walońskiej, a kolejne z Szybkiej, dalej sarna miała przemieszczać się w stronę parku - mówi dyżurny wrocławskiej straży miejskiej.
Sarna miała ranny pysk. Przez około dwie godziny próbowano ją schwytać. Na szczęście, sarna jest już pod dobrą opieką. Zwierzę zostało przekazane do ośrodka rehabilitacji pod Żmigrodem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze