Autostrada A4 na wysokości Wrocławia i na odcinku w stronę Legnicy nie będzie poszerzana - jak dotąd planowało Ministerstwo Infrastruktury. Resort zmienił zdanie i zdecydował się na budowę trasy w tzw. nowym śladzie. Nowa droga zacznie się kilka kilometrów przed węzłem Wrocław Wschód. Poprowadzi przez okolice Kobierzyc i Gniechowic, by ponownie połączyć się z istniejącą A4 za Kątami Wrocławskimi.
O zmianie decyzji dotyczącej przebiegu nowej A4 poinformował dziś marszałek Dolnego Śląska Paweł Gancarz.
Spór o wariant przebudowy A4 trwa od kilku lat. Na stole były dwie koncepcje - pierwszy pomysł, to dobudowanie po jednym pasie do istniejącej drogi. Każda jezdnia miałaby wtedy po trzy pasy ruchu oraz pas awaryjny. Druga koncepcja zakładała zbudowanie całkiem nowej drogi na południe od obecnej autostrady na odcinku Stary Śleszów (przed węzłem Wrocław Wschód) do Kostomłotów. Budowa w tym wariancie pozwoliłaby na uniknięcie utrudnień i korków na istniejącym odcinku w czasie prac budowlanych.
Nowa autostrada A4 ma mieć trzy pasy ruchu w każdym kierunku oraz pas awaryjny. Na podwrocławskim odcinku jest jednak projektowana dla maksymalnej prędkości 120 km/h.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad już przed rokiem wybrała pierwszą koncepcję. Teraz ministerstwo infrastruktury wycofało się z niej, m.in. pod naporem samorządowców i mieszkańców.
- Rozbudowa autostrady w starym śladzie nie rozwiązuje żadnego problemu - mówił na naszych łamach Bogdan Michaljuk, sołtys Sadkowa pod Wrocławiem. - Nie oddzielimy ruchu lokalnego od tranzytu. Zbudowanie nowej drogi pozwoli uniknąć paraliżu autostrady w momencie wypadku. W takim przypadku kierowcy będą mogli pojechać starą trasą, obecnej A4. To spowoduje, że drogi lokalne nie będą blokowane i niszczone przez tabuny aut objeżdżających zablokowaną arterię - argumentował.
Tego samego zdania byli samorządowcy z większości gmin w okolicach A4. Po drugiej stronie barykady są mieszkańcy miejscowości leżących na trasie drogi, która może powstać. Obawiają się wywłaszczenia i zmian w środowisku, które spowoduje zbudowanie całkiem nowego odcinka autostrady
Wstępne projekty rozbudowy opracowywano z założeniem, że z drogi będzie korzystać 60 tys. aut w ciągu godziny. Aktualna prognoza ruchu samochodów na A4 za trzy lata, to 120 tys. samochodów. Przebudowa tego odcinka autostrady zakończy się nie wcześniej niż w 2030 r.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ale nie zapomnijcie dziadki z GDDKiA "poprawnie" oznakować rozjazdu w Starym Śleszowie: w prawo Smolec, a w lewo Drozdów i Dłużyna Dolna. W drugą stronę zaś Ozorzyce w lewo i Piskorzówek w prawo. To takie logiczne przecież.