Kierowca ciężarówki przewożącej 670 indyków został ukarany mandatem. Podczas kontroli Inspekcji Transportu Drogowego okazało się, że za kierownicą pojazdu siedzi kierowca, który nie posiada „uprawnienia konwojenta zwierząt”.
Do zatrzymania doszło w ubiegłą środę przed południem na autostradzie A4. Inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli ciężarówkę przewożącą drób z Podkarpacia do Wielkopolski. Podczas kontroli okazało się, że kierowca nie posiada uprawnień dopuszczających do przewozu zwierząt.
– Dokument ten jest potwierdzeniem ukończenia kursu, podczas którego kandydat na konwojenta poznaje przepisy i zasady postępowania przy organizacji przewozu żywych zwierząt. Ukończenie takiego szkolenia jest obowiązkowe dla wszystkich pracowników uczestniczących w transporcie zwierząt, a w przypadku kontroli licencja powinna zostać udostępniona kontrolującym – czytamy w komunikacie Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Kierowca tłumaczył inspektorom, że za kierownicę ciężarówki wsiadł w zastępstwie kolegi, który nie mógł kontynuować jazdy ze względu na limity czasu pracy kierowców. Inspektorzy takiego tłumaczenia nie przyjęli za zasadne i ukarali kierowcę mandatem. ITD wszczęła też procedurę wyjaśniającą wobec firmy zarządzającej transportem w przedsiębiorstwie, do którego należał samochód.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze