Reklama

Kolejny krok na drodze do odwołania dyrektora Teatru Polskiego

15/10/2018 10:46

Cezary Przybylski wraz z zarządem Województwa Dolnośląskiego jednogłośnie przyjął uchwałę o zamiarze odwołania Cezarego Morawskiego ze stanowiska dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Oznacza to rozpoczęcie ścieżki prawnej, w której o jego odwołaniu poinformowane zostaną: Minister Kultury, związki zawodowe i stowarzyszenia twórcze.

– Podjęliśmy tę decyzję z trzech przyczyn – tłumaczy marszałek Cezary Przybylski. – Pierwszym powodem jest powstanie wymagalnych zobowiązań finansowych trwających dłużej niż trzy miesiące, czyli od kwietnia do dnia dzisiejszego. W związku z tym uruchomiliśmy dodatkowe środki na spłatę zobowiązań w stosunku do dostarczycieli ciepła i energii. Drugim powodem jest kwestia wynajmu przez Cezarego Morawskiego mieszkania bez zgody marszałka i opłat za nie w wysokości 90 tysięcy złotych. Trzeci powód to zwolnienia aktorów – nieskuteczne, źle przygotowane, nieuzasadnione i przede wszystkim pozbawione podstaw prawnych. Zdecydowana większość z nich odwołuje się i wygrywa te procesy. Trudno się zresztą temu dziwić, a skutkuje to dodatkowymi kosztami dla Teatru – dodaje Przybylski.


Następnym krokiem będzie decyzja zarządu województwa o odwołaniu dyrektora i wyborze następcy. Marszałek wierzy, że to sie uda. – 10 dni temu wpłynęło do nas pismo z Ministerstwa Kultury, które stanowczo i negatywnie opiniuje sprawozdanie z budżetu Teatru za pierwsze półrocze – powiedział.

Reklama

Czy Przybylski żałuje, że Morawski został wybrany i powołany na to stanowisko? – Początkowo zawsze trzeba dać komuś szansę. Nie można od raz przekreślać danej osoby, ale źle się stało, że wojewoda zablokował półtora roku temu próbę odwołania dyrektora – mówi marszałek. Zapytany, czy spotka się z Morawskim, odparł, że nie. – Powiedziałem mu wtedy wszystko, co miałem mu do powiedzenia, a efekty tych spotkań były żadne – wyjaśnił. 


Jaka przyszłość czeka Teatr Polski? –  Będziemy postępować zgodnie z prawem. Zostanie powołana komisja konkursowa, w której zasiądą przedstawiciele stowarzyszeń twórczych, związków zawodowych, a przede wszystkim dwóch organizatorów – Ministerstwa Kultury i samorządu województwa – wyjaśnia marszałek.

Reklama

Przybylski zwrócił uwagę na fakt, że środowisko teatralne jest we Wrocławiu bardzo podzielone. – Sytuacja w Teatrze Polskim jest nadzwyczajna i dla jego dobra powinno nastąpić porozumienie. Poprawa nastąpi, jeśli prawdziwe okażą się deklaracje, że każdemu zależy na Teatrze - na jego rozwoju i powrocie do świetności. O to proszę i apeluję – dodał Przybylski.


Przypominamy, że Najwyższa Izba Kontroli wytknęła Cezaremu Morawskiemu, że nielegalnie zawierał umowy na wykonywanie przez siebie zadań o charakterze artystycznym. W czwartek pracownicy teatru spotkali się na zebraniu z dyrektorem. Osoby, które wzięły w nim udział nie mogą zdradzić szczegółów, bo uznano je za wewnętrzne i zakazano jego nagrywania. Jedna z obecnych na nim osób zdradziła nam jednak, że "nie było to to, czego oczekiwały związki zawodowe". Inne źródła podają, że w czasie spotkania Morawski przez około 20 minut czytał przemówienie z kartki o tym, że media manipulują i że on wcale nie dostał tak dużo pieniędzy na konto, bo część z nich zabrały fiskus i agencja aktorska. Podobno po jego przemowie zapanowała prawie dwuminutowa cisza, po której poplecznicy dyrektora zaczęli niemrawo klaskać.

Reklama

Przedstawiciele Teatru Polskiego wydali oświadczenie w związku z krzywdzącymi – ich zdaniem – oskarżeniami pod adresem dyrektora Morawskiego. – Nie jest prawdą jakoby NIK w raporcie stwierdził złamanie prawa przez dyrektora – napisano w oświadczeniu.


Przypominamy, że według NIK z naruszeniem prawa wydano w Teatrze Polskim ponad 186 tysięcy złotych. – Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła Teatr Polski we Wrocławiu w zakresie wydatkowania środków publicznych na prowadzenie działalności kulturalnej – mówi Radosław Kujawiński, p.o. dyrektora wrocławskiego NIK.

NIK wytknął dyrektorowi Teatru Polskiego, Cezaremu Morawskiemu, że nielegalnie zawierał umowy na wykonywanie przez siebie zadań o charakterze artystycznym – reżysera, aktora i scenografa. – Z naruszeniem prawa wydano w Teatrze Polskim ponad 186 tysięcy złotych – mówi Kujawiński. Inne stwierdzone przez NiK nieprawidłowości polegały na nielegalnym wydatkowaniu środków na wynajem mieszkania dla dyrektora (chodzi o 60 tysięcy 700 zł).

Reklama

– Choć Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę Urzędu Marszałkowskiego Dolnego Śląska, dziś jest o wiele więcej argumentów, żeby natychmiast zwolnić Morawskiego, niż było w 2017 roku – mówił w kwietniu Piotr Rudzki z Teatru Polskiego – w podziemiu. – Mam nadzieje, że Zarząd Województwa podejmie decyzję w dobrze rozumianym interesie instytucji, a nie w interesie Morawskiego. Że może członek zarządu Tadeusz Samborski wreszcie przejrzy choć trochę na oczy i przestanie promować człowieka, który doprowadził do destrukcji tak świetną scenę. Ta instytucja jest trochę starsza niż długość kadencji Morawskiego. Wierzę, że będzie on tylko przeciągiem, krótkim momentem w jej życiu – dodał.

– Wstyd mi, że tam pracuję – powiedziała nam jedna z osób zatrudnionych w Teatrze Polskim.


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości