Reklama

Ktoś zamknął psa w pralce. Uratowała go spacerowiczka

24/04/2023 10:19

Gdyby nie przypadkowa spacerowiczka, czworonóg zamknięty w bębnie pralki pewnie już by nie żył. - Łącznie ze starą pralką wyrzucono tam jak śmiecia również psa - pisze wrocławska Ekostraż. Za pomoc w ujęciu sprawcy tego czynu organizacja wyznaczyła nagrodę.

Na psa zamkniętego w bębnie pralki natknęła się wczoraj, w niedzielę kobieta spacerująca po lesie w okolicach ul. Spokojnej w Łęgu - to okolice Jelcza Laskowic, naprzeciwko fabryki Toyota Motor. 


Ekostraż tłumaczy, że nie jest możliwe, aby pies sam wszedł do urządzenia. - Pies znajdował się w bębnie pralki, który nakryty był ciężką metalową płytą, będącą jej elementem. Nie jest możliwe, aby pies sam sobie wszedł do wnętrza zamkniętej pralki. To wynik obrzydliwego czynu człowieka, który wraz z niepotrzebną pralką pozbył się niepotrzebnego psa. Pies sam nie miał szans wydostać się z pralki - uwolniła go spacerująca kobieta. W bębnie pralki skazany był na śmierć - dodaje.

Reklama

Pies został już zabezpieczony przez organizację, będzie potrzebował teraz opieki weterynarza. Zwierzęciu można pomóc wpłacając datki na zbiórkę, której organizatorem jest Ekostraż - klik.


Ekostraż wyznaczyła też nagrodę w wys. 5 tys. zł. - Jeśli ktoś rozpoznaje zwierzę porzucone w lesie, bardzo prosimy o kontakt - podaje Katarzyna Szakowska, rzeczniczka Ekostraży. 


klo

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości