Myćka ma 6 lat i jest krową, która została odkupiona z rzeźni. Razem z Kaśką rezydują na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Zwierzęta na co dzień służą studentom weterynarii do celów dydaktycznych. O niesfornej krowie zrobiło się głośno, gdy wybrała się na „wagary” i swoim widokiem zaskoczyła przechodniów znajdujących się na placu Grunwaldzkim.
– Myćka jest przesympatyczną krową, ale jest charakterna i sprytna – mówi prof. Jarosław Popiel, kierownik Katedry Chorób Wewnętrznych na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. – Przez to, że nie ma rogów, nauczyła się zdejmować, swój uwiąż i wykorzystuje każdą możliwą okazję, by się z niego wydobyć – dodaje.
W czwartek krowa wykorzystała nieuwagę studentów, którzy wyprowadzając na spacer rezydującego w stajni konia, zapomnieli zamknąć kratę. Myćka niepostrzeżenie wymknęła się z obory, obeszła budynek, w którym mieszka i schodkami z kampusu uczelni wyszła na chodnik wzdłuż placu Grunwaldzkiego.
Przechadzające się jedną z głównych wrocławskich ulic krowa wzbudziła spore zainteresowanie mieszkańców. Krótki film przedstawiający krowi spacer, szybko obiegł Internet. W piątek odwiedziliśmy Myćkę podczas zajęć ze studentami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze