We wtorek we wrocławskim sądzie zapadł wyrok w sprawie parkowania na tzw. zielonych kopertach, czyli miejscach przeznaczonych dla miejskiej wypożyczalni samochodów Vozilla. Sąd orzekł, że kierowca, który w grudniu ubiegłego roku zostawił swój samochód na jednym z takich miejsc przy ul. Łaciarskiej, nie musi płacić mandatu.
Przypomnijmy, że kierowca, który był obwinionym w sprawie, nie przyjął mandatu w wysokości 100 zł, powołując się na wykładnie wojewody i rzecznika prasowego ministerstwa infrastruktury, według których stosowane przez wrocławski magistrat „zielone koperty” nie są znakami drogowymi.
5 czerwca Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieście uznał, że kierowca miał rację, nie przyjmując mandatu i uniewinnił go oraz orzekł, że koszty procesu będzie musiała ponieść Gmina Wrocław.
Sędzia Wojciech Sawicki w uzasadnieniu wyroku przywoływał dwie inne sprawy, które wrocławski sąd rozpatrywał w przeszłości. Wtedy obwinionymi były osoby korzystające ze źle oznakowanych buspasów (na znakach montowanych we Wrocławiu, zamiast zgodnego z rozporządzeniem wizerunku tramwaju widniały tramwaje marki Skoda). Wówczas sąd rejonowy nakazał obwinionym zapłacenie mandatu, jednak po apelacji sąd okręgowy zmienił wyrok, uniewinniając ich.
– Sąd okręgowy jasno stanął na stanowisku, że tego typu znak nie może być uznany za znak drogowy i jest to symbol, który nie pociąga za sobą konsekwencji prawnych, a także nie pozwala na przyjęcie, że mamy do czynienia ze znakiem drogowym w rozumieniu art. 92 par. 1 kodeksu wykroczeń – przypomniał sędzia, dodając, że wszystkie stosowane znaki drogowe muszą być zgodne ze swoimi wzorcami zapisanymi w stosownym rozporządzeniu ministra infrastruktury.
Sędzia, uzasadniając wyrok, nie miał wątpliwości, że idea ustalenia miejsc dla pojazdów z wypożyczalni była szlachetna. – Sąd uważa, że wyznaczenie miejsc parkingowych dla tych pojazdów było słuszną polityką, niemniej jednak każdy znak i sygnał drogowy musi znaleźć poparcie w obowiązujących przepisach prawnych, a na chwilę obecną nie ma takiej możliwości, żeby można było określać znaki i sygnały drogowe mogą aktów prawa miejscowego – mówił sędzia Wojciech Sawicki , który zaznaczał, że parkowanie na tych miejscach może być problematycznie moralne, ale z punktu widzenia prawa jest dozwolone.
Wyrok w sprawie nie jest prawomocny. Straż miejska nie wyklucza, że się od niego odwoła. – Ta koperta jest biała, czyli zgodnie z rozporządzeniem jedynie na pewnym etapie wynoszenia tego oznakowania umieszczone zostało zielone tło wewnątrz tej koperty, natomiast w dalszym ciągu ta koperta jest biała. W mojej ocenie ta koperta jest prawidłowo naniesiona – mówił po wyjściu z sali Piotr Szereda ze Straży Miejskiej Wrocławia.
Zadowolenia z wyroku nie krył radca prawny Marcin Zatorski, pełnomocnik uniewinnionego kierowcy. – Nie miałem wątpliwości, że będzie jakikolwiek inny wyrok, bo takiego znaku nie ma – mówił po wyjściu z sali, dodając, że przyjeżdżając do sądu, swój samochód zostawił właśnie na „zielonej kopercie”. – Dopóki te miejsca nie zostaną przemalowane, to są miejscami parkingowymi dostępnymi dla wszystkich – kwitował mecenas.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze