Nielegalne składowisko zostało namierzone z drona. Niebezpieczne odpady były składowane obok czynnego kąpieliska pod Wołowem. Dziś rano służby weszły na teren składowiska. Zatrzymano na gorącym uczynku kilka osób. Na miejscu pracują m.in. laboranci.
O nielegalnym wysypisku śmieci Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu dowiedział się około 3 tygodnie temu. Zgłoszenie mówiło o tym, że jedna z dolnośląskich firm zajmujących się transportem i śmieciami zwozi odpady, w tym także niebezpieczne, do niewielkiej miejscowości pod Wołowem.
Inspektorzy z Wydziału Zwalczania Przestępczości Środowiskowej WIOŚ wraz z policjantami komendy wojewódzkiej do namierzenia miejsca, w które zwożone były śmieci użyli m.in. dronów. Wczesnym rankiem we wtorek, 25 lipca, funkcjonariusze po sprawdzeniu, że odbywa się właśnie rozładunek akcję. Złapanych zostało kilka osób.
- Sytuacja jest szczególnie niepokojąca, ponieważ obok jest zbiornik rekreacyjny, w którym kąpią się ludzie. A już zauważono pojemniki po odpadach niebezpiecznych. Teraz teren będzie szczegółowo badany - mówi rzeczniczka prasowa dolnośląskiego WIOŚ-u Barbara Lewery. Obecnie na miejscu, we wsi Uskorz Mały pod Wołowem jest oprócz policji i inspektorów WIOŚ straż pożarna oraz pracownicy laboratorium badawczego. Sprawa jest rozwojowa, jak podkreśla policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze