Reklama

Spotkanie autorskie Międlara było nielegalne? Organizatorzy kontrmanifestacji składają wniosek do prezydenta

07/08/2018 12:14

W sobotę były ksiądz, Jacek Międlar, promował na wrocławskim Rynku swoją nacjonalistyczną książkę "Moja walka o prawdę". Towarzyszyła temu lewicowa kontrmanifestacja. Ostatecznie spotkanie zostało przerwane przez magistrat. We wtorek działacze Razem Wrocław złożyli w urzędzie miasta wniosek zapytanie, na jakiej podstawie zezwolił na to spotkanie autorskie.

- Trzy dni temu na wrocławskim Rynku Jacek Międlar promował i sprzedawał swoją książkę. Wcześniej zapowiadał, że wydarzenie jest spotkaniem autorskim, którego nie udało mu się zorganizować w klubie “Pieśniarze”. Tymczasem na Rynku obowiązuje zakaz organizacji wydarzeń o charakterze promocyjno-reklamowym. W jakim trybie urząd miasta wyraził na nie zgodę? - pyta Partia Razem, której wrocławscy działacze złożyli we wtorek w urzędzie miasta wniosek o dostęp do informacji publicznej.


Według Razem spotkanie autorskie powiązane ze sprzedażą książek trudno zakwalifikować do zgromadzeń publicznych, a jako takie zostało ono zgłoszone magistratowi.

Reklama

- Według ustawy zgrodzenia publiczne dotyczą “wspólnego wyrażenia stanowiska w sprawach publicznych”. Czy promocja i sprzedaż książki do nich należą?  Wszystko wskazuje na to, że nie. Jest to działalność komercyjna, a zgodnie z zarządzeniem Prezydenta Wrocławia na terenie placu Wolności i Rynku organizacja festynów, akcji i imprez komercyjnych o charakterze promocyjno-reklamowym jest wykluczona - mówi Łukasz Olszewski z Partii Razem.


Przypomijmy, że sobotnie wydarzenie, zorganizowane przez byłego wrocławskiego księdza, powszechnie głoszącego swoje nacjonalistyczne poglądy, zakończyło się wielką awanturą na Rynku. 

Reklama

Agata Kreska z Partii Razem: - Wokół sobotniego zgromadzenia pojawia się coraz więcej kontrowersji i znaków zapytania. Od samego początku przez Jacka Międlara wznoszone były hasła pełne nienawiści. Mimo to zgromadzenie formalnie rozwiązano dopiero po 40 minutach, a w praktyce trwało nadal, zabezpieczane przez policję.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości