Reklama

Zwycięska inauguracja WKS-u! Śląsk pewnie pokonuje Cracovię 3:1 [RELACJA]

21/07/2018 18:59

Śląsk zaczął nowy sezon Ekstraklasy z przytupem. Wrocławianie w meczu otwarcia rozgrywek we Wrocławiu pokonali Cracovię i zostawili po sobie dobre wrażenie.

Przebudowany, odmłodzony, nastawiony na boiskową walkę i intensywność gry - taki Śląsk przystąpił do Ekstraklasy 2018/2019. Trenerzy i działacze wykonali sporo pracy, aby przywrócić do zespołu jeden z podstawowych elementów: rywalizację między zawodnikami. W poprzednim sezonie w Śląsku było tyle problemów zdrowotnych, że niektórzy mieli zapewniony plac gry niemal z definicji. Jak to się odpłaciło na koniec sezonu - kibice Śląska pamiętają. W tych rozgrywkach ma być inaczej, dlatego Śląsk przeprowadził transferowe łowy głównie w 1. lidze, szukając ludzi wyrastających poza jej przeciętność i pukających do drzwi Ekstraklasy.


Jeśli oprzeć się na wrażeniach z meczu z Cracovią, to można uznać, że ta polityka zaczyna procentować. Niektórzy nowi ludzie, jak Jakub ŁabojkoDaniel Szczepan, nie znaleźli się w meczowej kadrze. Inny nowy nabytek, stoper Wojciech Golla, musiał oddać miejsce w jedenastce Igorsovi Tarasovsowi - co zresztą odbiło się źle na Śląsku, ale o tym później. Mało tego: miejsca w meczowej kadrze zabrakło dla doświadczonego Djordje Cotry i młodego Daniela Łuczaka, a etatowy w poprzednim sezonie napastnik Marcin Robak zaczął mecz z “Pasami” jako rezerwowy. Zastąpił go Arkadiusz Piech. Z kolei Robert Pich całe spotkanie przesiedział jako rezerwowy, a miejsce w wyjściowej jedenastce wziął po nim inny pozyskany niedawno gracz, Farshad Ahmadzadeh.

Reklama

- Wojtek Golla jest u nas nowy, w ostatnim sparingu nie grał przez kontuzję. Arek Piech w ostatnich tygodniach na każdym treningu udowadniał, że zasługuje na pierwszy skład, a Farshad zagrał dobrze w ostatnim sparingu, za to Robert Pich spisał się przeciętnie. To zdecydowało o moich decyzjach kadrowych - tłumaczył po meczu trener Tadeusz Pawłowski.


Śląsk wyszedł na ten mecz wyraźnie zmotywowany i od pierwszej minuty zaczął narzucać Cracovii swoje warunki gry. Piłkarze “Pasów” starali się zaś oszczędnie gospodarować siłami wiedząc, że mecz toczy się w upale i nie mogli zbytnio się “szarpać”, aby mieć moc do walki o ewentualne wyrównanie. Dlatego do 14. minuty na Stadionie Wrocław toczyło się dość uprzejmie widowisko, dodajmy też, że pozbawione groźnych strzałów na bramkę. Wtedy jednak Śląsk z pomysłem rozegrał rzut rożny: Michał Chrapek znalazł podaniem Piotra Celebana, a kapitan wrocławian “główką” posłał piłkę do bramki Cracovii.

Reklama

Po objęciu prowadzenia gospodarze nieco się cofnęli i grali mniej intensywnie, Cracovia zaś zaczęła łapać rytm. Nie przeszkodziła jej nawet poważna kontuzja debiutującego w drużynie obrońcy Adriana Danka, który po starciu z Mateuszem Cholewiakiem o górną piłkę upadł pechowo na boisko i do szatni trafił na noszach. Diagnoza? Złamanie ręki w łokciu i kilka miesięcy przerwy. Mimo to, Cracovia potrafiła odgryźć się Śląskowi.


W tym momencie musimy wrócić do Igorsa Tarasovsa. Nadal bowiem trudno nam zrozumieć, co zrobił Łotysz w akcji, która w 30. minucie dała Cracovii remis. Tarasovs przegrał pojedynek biegowy z Gerardem Olivą, próbował powalczyć jeszcze fizycznie, ale nie był w stanie nic zrobić. I napastnik “Pasów” miał wystarczająco dużo czasu, aby przymierzyć precyzyjnie i pokonać Jakuba Słowika.

Reklama

O pierwszej połowie tego meczu można powiedzieć, że była sprawiedliwa i dla Śląska, i Cracovii. Gospodarze grali dobrze przez mniej więcej 25 minut, potem wyraźnie “siedli”, a wtedy to mizerna z początku Cracovia zaczęła dochodzić do głosu. Ale po przerwie na murawie Śląsk był zespołem wyraźnie lepszym. Gra wrocławian nabrała rumieńców od 56. minuty. Wtedy na boisku zameldował się - debiutujący w Ekstraklasie - Damian Gąska. I od razu wziął udział w akcji bramkowej. Po tym, jak wywalczył aut, piłka trafiła pod nogi Arkadiusza Piecha. Strzał nie do końca wyszedł, ale futbolówkę piętą podbił Augusto i zaskoczył golkipera “Pasów”, przywracając Śląskowi prowadzenie.


W kolejnych minutach wrocławianie dominowali na boisku. Kilka razy próbkę wysokich umiejętności dał Farshad, który pokazał, że dobrze czuje się w szybkiej grze i lubi dryblować między rywalami. W pomocy mnóstwo mrówczej roboty wykonywał Maciej Pałaszewski i to m.in. przez niego Cracovia we Wrocławiu niewiele pokazała. Próby ataków konstruowane przez gości były rachityczne, Śląsk zaś cierpliwie szukał swojej szansy. I ją znalazł - w 89. minucie Jakub Kosecki precyzyjnie uderzył zza pola karnego i ustalił wynik meczu na 3:1. Ale przyznać trzeba, że wrocławianie mogli wygrać nawet 5:1. Tyle, że Marcin Robak w samej końcówce meczu miał dwie wyśmienite okazje strzeleckie, ale - zupełnie nie w swoim stylu - obie zmarnował.

Reklama

- Bardzo się cieszę, że wygraliśmy. Pierwszy mecz to zawsze jakaś niewiadoma, również w związku z wieloma nowymi zawodnikami w drużynie Zaczęliśmy dobrze, zdobyliśmy bramkę z wyćwiczonego stałego fragmentu. Od około 25 minuty, nie wiem czemu, oddaliśmy pole rywalom. Źle przesuwaliśmy formacje, Cracovia wyrównała. W przerwie zespół wyglądał trochę jakby stracił pewność siebie. Porozmawialiśmy w szatni, postawiliśmy na agresywny, szybki pressing. I to nam się udało - podsumował spotkanie trener Tadeusz Pawłowski.


Śląsk Wrocław - Cracovia 3:1 (1:1)
Bramki: Celeban (14.), Augusto (57.), Kosecki (89.) - Gerard Oliva (30.)

Reklama

Śląsk Wrocław: Słowik - Dankowski, Celeban, Tarasovs, Cholewiak - Kosecki, Augusto, Chrapek (56. Gąska), Pałaszewski, Ahmadzadeh (83. Radecki) - Piech (65. Robak).
Cracovia: Gostomski - Danek (23. Pestka), Helik, Dyitatjew, Ferraresso - Zenjov (68. Piszczek), Covilo, Dimun, Budziński, Javi Hernandez - Gerard Oliva (73. Culina).


Żółte kartki: Ahmadzadeh - Diego Ferraresso, Helik, Hernández.
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).


Widzów: ok. 10,5 tys.


Łukasz Maślanka, prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości