Prokuratura Regionalna we Wrocławiu skierowała do Sądu Okręgowego w Świdnicy akt oskarżenia przeciwko Dawidowi T. w sprawie podwójnego zabójstwa popełnionego niespełna rok temu. Mężczyzna oskarżony jest o zamordowanie dwóch kobiet – Katarzyny B. i Heleny T. – oraz szereg innych przestępstw, w tym znęcanie się nad zwierzęciem i składanie fałszywych zeznań.
Ta zbrodnia wstrząsnęła całą Polską. W lutym 2025 roku w kompleksie leśnym między Niemojowem a Poniatowem w powiecie kłodzkim Dawid T. zadał Katarzynie B. – swojej byłej partnerce - kilkadziesiąt ciosów nożem ze szczególnym okrucieństwem. Według prokuratury motywem zbrodni była chęć uniknięcia zwrotu 30 tysięcy złotych, które wcześniej wyłudził od pokrzywdzonej pod pretekstem zakupu dla niej samochodu Audi.
Jak się okazało, nie było to jedyne zabójstwo, które może mieć na koncie zwyrodnialec. Mężczyzna jest oskarżony również o zabicie swojej babci Heleny T., którą miał zepchnąć ze schodów, a następnie gwałtownie dusić, co doprowadziło do jej śmierci. Motywem tej zbrodni była obawa o odwołanie przez pokrzywdzoną umowy przeniesienia na niego prawa własności mieszkania oraz chęć zatrzymania pożyczonych od niej 4 tysięcy złotych.
Na tym nie koniec. Prokuratura postawiła oskarżonemu również zarzuty przywłaszczenia portfela Katarzyny B. wraz z pieniędzmi, łańcuszkiem i dokumentami, a także posiadania środków odurzających. Dawid T. odpowie także za znęcanie się nad swoim psem i zabicie go ze szczególnym okrucieństwem poprzez zadanie czterech ciosów ostrym narzędziem. Po tym czynie złożył fałszywe zeznania, twierdząc że zwierzę zostało zaatakowane przez dwóch nieznanych mężczyzn.
Śledztwo początkowo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Kłodzku, później sprawę przejęła Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Zakres postępowania został rozszerzony po uzyskaniu informacji o kolejnych przestępstwach popełnionych przez oskarżonego.
Oskarżony w toku śledztwa wskazał miejsce ukrycia zwłok Katarzyny B. i przyznał się do zadania jej ciosów oraz pozbawienia życia. Nie przyznał się jednak do pozostałych zarzucanych mu czynów. Początkowo składał obszerne wyjaśnienia, które następnie wielokrotnie zmieniał, a ostatecznie skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
- Za najsurowiej zagrożone przestępstwo zarzucane oskarżonemu, zakwalifikowane z art. 148 § 2 pkt 1 i 3 k.k., grozi mu kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 15 albo kara dożywotniego pozbawienia wolności - przekazała Anna Zimoląg,
rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Chyba czas najwyższy przywrócić czapę. Ale taką podciagową, bez zapadni bo to zbyt humanitarne było. Katow dziś nie trzeba - można to zrobić automatycznie.