Mogło być niewesoło. Wrocławianin miał w mieszkaniu 200 pojemników z substancjami chemicznymi i 20 kg prochu. W piwnicy zrobił sobie warsztat, gdzie najprawdopodobniej produkował amunicję. Został zatrzymany przez policjantów.
Jak informuje Krzysztof Zaporowski z dolnośląskiej policji, już wstępne sprawdzenie zabezpieczonych środków przez biegłych z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu potwierdziło obecność prekursorów materiałów wybuchowych. Wszystkie nielegalne materiały zostały zabezpieczone do badań.
- Obecnie policjanci wspólnie z Prokuraturą Okręgową we Wrocławiu wyjaśniają okoliczności tej sprawy. Mężczyzna już usłyszał zarzut z ustawy o bezpieczeństwie obrotu prekursorami materiałów wybuchowych i grozi mu kara nawet do dwóch lat pozbawienia wolności - mówi Krzysztof Zaporowski.
Co kierowało 46-latkiem? Tego spróbuje dowiedzieć się prokuratura podczas przesłuchań.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze