Wrocławska straż miejska w minionym roku wystawiła mandaty na łączną kwotę 1,67 mln zł, głównie za wykroczenia popełniane przez kierowców. Strażnicy najczęściej interweniowali na Starym Mieście i osiedlu Powstańców Śląskich. Służba mimo podwyżki wynagrodzeń wciąż zmaga się z brakami kadrowymi.
Sprawozdanie z działalności straży miejskiej w 2017 roku podczas czwartkowej sesji rady miejskiej przedstawił komendant Zbigniew Słysz . To coroczny element sprawozdań na temat bezpieczeństwa w mieście.
Z zaprezentowanych przez komendanta danych wynika, że w ubiegłym roku wrocławscy strażnicy miejscy wypisali w sumie prawie 14,6 tys. mandatów na łączną kwotę 1,67 mln zł. 4,2 tys. osób zostało pouczonych, a przeciwko 621 wniesiono sprawy do sądów. Wrocławianie strażników o interwencję prosili blisko 150 tys. razy (124,2 tys. to zgłoszenia bezpośrednia, a 23,4 tys. to sprawy zgłaszane pisemnie).
Strażnicy najwięcej wykroczeń zarejestrowali w centrum miasta. Prawie 30% wszystkich wykroczeń ujawniana była na 5 z 48 osiedli (Stare Miasto, Powstańców Śląskich, Przedmieście Świdnickie, Plac Grunwaldzki i Huby).
Wykroczenia ujawniane przez strażników najczęściej dotyczyły kierowców. Sprawy związane z nieprzestrzeganiem przepisów ruchu drogowego to aż 83,7% wszystkich interwencji straży. 10,6% interwencji dotyczyło zakłócania spokoju, a 4,8% uszkodzeń mienia.
W 2017 roku wrocławscy strażnicy ukarali 44 osoby, które paliły papierowy w miejscu niedozwolonym (np. na przystanku) oraz nałożyli 422 mandaty za spożywanie alkoholu w miejscu niedozwolonym.
W ciągu całego roku strażnicze blokady zostały założone na koła 7,7 tys. pojazdów, a 2,5 tys. samochodów zostało odholowanych. W tym samym czasie z wrocławskich ulic usunięto 299 wraków.
Działający na terenie Wrocławia specjalny eko-patrol wypisał w 2017 roku 607 mandatów. Ponad 4 tys. interwencji tej jednostki dotyczyło kontroli pieców, w wyniku których mandatami ukaranych zostało 114 mieszkańców Wrocławia.
Wrocławska straż miejska pod koniec zeszłego roku zatrudniała 363 pracowników, z czego 320 to strażnicy, a 43 to pracownicy administracji. Komendant Zbigniew Słysz podczas swojej prezentacji mówił o problemach kadrowych wrocławskiej straży. Ostatniego dnia 2017 roku wolnych miejsc w straży było aż 67. Z jednostki tylko w ubiegły roku odeszło 20,9% strażników. Najczęściej wymieniane powody rezygnacji to zbyt niskie i nieadekwatne do trudności pracy wynagrodzenie.
Początkujący strażnik miejski może liczyć na wynagrodzenie 2,8 tys. zł brutto, a w związku z dużą liczbą wolnych miejsc rekrutacja prowadzona jest w sposób ciągły. W ubiegłym roku straży udało się pozyskać z kasy miasta środki na podwyżki (po 300 zł na strażnika), jednak to wciąż nie przyciąga chętnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze