Reklama

Bezpartyjni Samorządowcy zakładają partię

05/07/2023 11:41

- Nie mamy wyjścia. Jeśli chcemy brać udział w życiu politycznym i jednocześnie zagwarantować sobie ochronę nazwy, pod którą działamy od lat, musimy startować jako partia - twierdzi Tymoteusz Myrda, szef partii i członek zarządu województwa dolnośląskiego.

O planach utworzenia partii Bezpartyjni Samorządowcy poinformowali dziś podczas konferencji zorganizowanej w Warszawie przed Sejmem. Do tej pory formacja ta, utworzona przez dolnośląskich samorządowców, działała jako stowarzyszenie.



Jeśli chcemy brać udział w życiu publicznym, musimy funkcjonować jako partia. Polacy, którzy nie należą do żadnych z formacji politycznych są "obywatelami drugiej kategorii".
Bezpartyjni Samorządowcy idą do wyborów, aby przywrócić normalną Polskęhttps://t.co/7RmuwZehMq

Reklama

— Tymoteusz Myrda (@MyrdaTymoteusz) July 5, 2023




 


- Powołujemy partię, bo tylko jako partia możemy na równych warunkach walczyć z innymi o sukces w wyborach parlamentarnych – jeszcze przed konferencją mówił na łamach interii.pl Krzysztof Maj, członek zarządu województwa dolnośląskiego i działacz Bezpartyjnych Samorządowców. - To tylko pokazuje, jak absurdalny i zabetonowany mamy system, który premiuje partie polityczne i jak wiele jest na tym polu do zrobienia. Także po to chcemy iść do Sejmu.


Przypomnijmy, że zamiar startu w wyborach Bezpartyjni Samorządowcy ogłosili na początku roku.

Reklama

- Potrzeby mieszkańców są dla nas najważniejsze, ale jako samorządowcy nie mamy wpływu na ustawodawców. Stąd nasza determinacja i decyzja o starcie w wyborach. Chcemy przywrócić normalność w Polsce i w Sejmie, zakończyć wojnę polsko-polską. Jesteśmy jedynym ugrupowaniem w Polsce bez barw politycznych. Z badań sondażowych wynika, że zapotrzebowanie na ugrupowanie samorządowe w Polsce przekracza 5 procent. Przyłączcie się do nas, pójdźmy razem – tłumaczył wtedy marszałek Dolnego Śląska, Cezary Przybylski z Bezpartyjnych Samorządowców.


A potem podczas kwietniowej konwencji deklarował: „Ani nam PiS siostrą, ani PO bratem. Wbijemy klin normalności między partie polityczne i sprawimy, że głos samorządowców będzie słyszany w polskim parlamencie”.

Reklama

Ogłoszona wczoraj decyzja pokazuje, że w gronie tym panuje duża determinacja, by zreformować polską scenę polityczną, która zdaniem Roberta Raczyńskiego, prezydenta Lubina i lidera Bezpartyjnych Samorządowców, jest skonstruowana w sposób kuriozalny.


- By startować do parlamentu brytyjskiego potrzeba zebrać 10 podpisów. W Polsce ta liczba to 100 tysięcy – mówił podczas wspomnianej konwencji prezydent Lubina.


Bezpartyjni Samorządowcy zapowiedzieli wczoraj także, że konwencja programowa tego ugrupowania odbędzie się 15 lipca.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości