Patrol straży miejskiej interweniował na Rynku. Funkcjonariusze zauważyli chłopca, który grał na akordeonie i zaczepiał przechodniów prosząc o pieniądze. Okazało się, że do takiej „pracy” na ulicy wysłała go własna matka.
Przy ulicy Świdnickiej, strażnicy z Oddziału Patrolowo – Interwencyjnego zauważyli żebrzącego chłopca, który grał na akordeonie i natarczywie zaczepiał przechodniów. Towarzyszył mu pies rasy Chow Chow.
-Funkcjonariusze podeszli do dziecka, a po chwili zjawiała się tam również jego matka. Wspólnie udano się do siedziby Straży miejskiej Wrocławia przy ulicy Sukiennice w celu wyjaśnienia sprawy. W wyniku prowadzonych czynności kobietę ukarano mandatem na kwotę 500 zł, poinformowano także Straż Graniczną. Sprawdzono także paszport psa i okazało się, że wprowadzono tam odręczne zmiany. Na miejsce wezwano pracownika schroniska w celu weryfikacji danych właściciela czworonoga - czytamy na stronie Straży Miejskiej.
Funkcjonariusze ostrzegają, aby za każdym razem weryfikować osoby, które przeprowadzają zbiórki. Można to zrobić np. poprzez portal klik. - Osoby wyłudzające pieniądze to dzieci i dorośli, którzy podają się za wolontariuszy. Zbierają środki na fundacje, chore dzieci, wykorzystują drastyczne zdjęcia i historie. Rozsyłają emaile z prośbą o pomoc, dzwonią, handlują cegiełkami, kartkami, kwiatami czy figurkami. Wszystko z „myślą o potrzebujących”. Tymczasem zebrane pieniądze lokują w swoich kieszeniach. Oszustów, którzy zarabiają w ten sposób nie brakuje - dowiadujemy się.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze