Nie "około 35 tysięcy", a tylko 32 tysiące podpisów przekazali w poniedziałek komisarzowi wyborczemu inicjatorzy referendum w sprawie odwołania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Tak wynika z ustaleń portalu TuWroclaw.com. Do przeprowadzenia referendum potrzebne było poparcie 46646 wyborców.
Zgodnie z przepisami, zbiórka podpisów mieszkańców popierających ideę przeprowadzenia referendum mogła trwać maksymalnie 60 dni. Ten czas upłynął w poniedziałek. Według organizatorów, akcję przeprowadzenia głosowania w sprawie odwołania prezydenta poparło 35 tysięcy osób. Taką liczbę podali w poniedziałek. - Wrocław nadal jest zagrożony rządami Jacka Sutryka i jego kliki - ogłosił wtedy lider komitetu referendalnego, miejski radny Piotr Uhle.
Kilka godzin później zareagował prezydent Wrocławia. - Pytaliście mnie bardzo często w ciągu ostatnich 60 dni o mój komentarz do tego co się dzieje, że pewna grupa osób zbiera podpisy pod referendum, aby mnie odwołać. I pytaliście się mnie, dlaczego ja nic nie mówię, dlaczego ja nie chcę tego komentować – stwierdził Jacek Sutryk. - Otóż z dwóch prostych powodów. Bo po pierwsze ja razem z moimi koleżankami i kolegami zajmuję się miastem, do tego mnie powołaliście, do tego mnie wybraliście. A po drugie, bo myślę sobie, że wielu wśród tych inicjatorów to po prostu źli ludzie. A źli ludzie dobra nie czynią, dobra nie rozumieją. I tyle i tyle mojego komentarza.
Przypomnijmy, że referendum we Wrocławiu miało się odbyć z inicjatywy 18 działaczy społecznych zrzeszonych w komitecie SOS Wrocław. Inicjatywę oficjalnie poparło także Prawo i Sprawiedliwość.
Już wiadomo, że wrocławska delegatura Krajowego Biura Wyborczego przeanalizowała wniosek. - Właśnie przygotowujemy protokół i przed jego ukazaniem się nie możemy zdradzić żadnych ustaleń – usłyszeliśmy.
Według naszych informacji, doliczono się tylko 32 tysięcy popisów. Jest to o tyle zaskakujące, że już na dwa tygodnie przed zakończeniem akcji, organizatorzy twierdzili, że mają już poparcie 33 tysięcy osób.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze