Trwa duży remont w schronisku dla zwierząt przy ul. Ślazowej - inwestycja kosztuje prawie 2 mln złotych i ma poprawić komfort jego mieszkańców. Powstanie tu izolatorium oraz szczeniakarnia. To dwa kluczowe miejsca, które mają znacząco zmienić "życie" wrocławskiego schroniska. Ta część schroniska ma być gotowa jeszcze w październiku tego roku.
Większe kojce, większa szczeniakarnia i nowe boksy dla psów w izolatce - to wszystko będzie możliwe po zakończeniu remontu w schronisku, który ma kosztować miasto 1,8 mln złotych. Szczeniakarnia ma zostać poszerzona o obecny wybieg dla psów, który zostanie zabudowany.
- Dzięki przebudowie ścian działowych szczeniakarnia zyska więcej miejsca oraz 5 nowych boksów dla psów różnej wielkości. Z kolei w izolatorium zmieni się układ kojców, co pozwoli je powiększyć. W przyszłości planowane są kolejne inwestycje w tym miejscu, jednak najpierw trzeba przygotować odpowiednią dokumentację projektową – mówi Jolanta Wnęk, dyrektorka Zarządu Inwestycji Miejskich.
W szczeniakarni powstanie 7 kojców dla małych i średnich psów. Z kolei w izolatorium utworzonych zostanie 13 kojców o powierzchni 4,5 m². Będzie można je łączyć po dwa, w zależności od potrzeb. To da możliwość przyjęcia większej liczby zwierząt. Jakiej? Wszystko zależy od tego, jakiej wielkości psy będą trafiać do schroniska.
Schronisko pozostaje caly czas czynne, a remont ma nie wpływać na życie zwierząt. Inwestycja będzie gotowa w październiku tego roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Schronisko wydaje się w całkiem dobrym stanie, a to podpowiada mi że budowane/remontowane było nie tak dawno temu, więc pozwolę sobie zadać pytanie: Kto to uprzednio projektował czy remontował, piekarz, stolarz czy spadochroniarze?! Kasę publiczną to my potrafimy marnować jak chyba nikt inny.
Schronisko wydaje się w całkiem dobrym stanie, a to podpowiada mi że budowane/remontowane było nie tak dawno temu, więc pozwolę sobie zadać pytanie: Kto to uprzednio projektował czy remontował, piekarz, stolarz czy spadochroniarze?! Kasę publiczną to my potrafimy marnować jak chyba nikt inny.