Nawet 2,5 godziny trzeba czekać na wyjazd z Polski na przejściu granicznym Jędrzychowice - Ludwigsdorf na autostradzie A4. Korek do granicy ma już 10 kilometrów. Nie lepiej jest w sąsiednim Zgorzelcu. - W mieście jest jeden wielki korek. Stoją wszystkie ulice, którymi można dojechać do Niemiec - donoszą kierowcy.
Korki na granicy to efekt zaostrzonych przez Niemcy kontroli, ale i szczytu poświątecznych powrotów. Za naszą zachodnią granicę wracają ci, którzy przyjechali do bliskich na Boże Narodzenie i Nowy Rok. W kolejce do przejść granicznych stoją i ciężarówki, i auta osobowe. W sobotni wieczór w kolejkach do przejść granicznych po polskiej stronie stoi nawet kilka tysięcy samochodów
- Od sobotniego ranka przed granicą tworzył się korek, który po godzinie 14 zaczął gwałtownie rosnąć - donosi serwis eluban.pl
Niemcy prowadzą wyrywkowe kontrole na polskiej granicy już od ponad roku. Miały trwać do marca 2025, ale już niemal pewne jest, że zostaną przedłużone. Na dodatek na kilka tygodni przed niemieckimi wyborami nasila się polityczna presja, by kontrole te były bardziej drobiazgowe. W Niemczech panuje bowiem przekonanie, że to z Polski i Czech pochodziły tzw. bomby kuliste, czyli zakazane za naszą zachodnią granicą fajerwerki które w noc sylwestrową były użyte do zmasowanych ataków na policję oraz służby ratunkowe. W incydentach z użyciem fajerwerków zginęło co najmniej pięć osób.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Czy rozdają w korkach darmową pizzę dla naiwnych frajerów?