Na ostatniej sesji rady miejskiej poznaliśmy program gospodarowania mieszkaniami należącymi do gminy Wrocław na lata 2026-2031. Okazuje się, że duża część lokatorów, z blisko 30 tysięcy mieszkań komunalnych, musi jeszcze chodzić do wspólnych toalet na półpiętrach. A w co dziesiątym lokalu trzeba wymienić przestarzałe piece.
Według założeń tego programu, miasto w nadchodzących latach planuje wydać ponad 2 miliardy złotych na remonty i inwestycje. Potrzeby są spore, bo aż 40 procent budynków komunalnych liczy sobie co najmniej 100 lat. Największe inwestycje remontowe będą dotyczyły dachów, piwnic, instalacji czy elewacji.
Jednym z elementów, za które urzędnicy chcą się wziąć jak najszybciej, są stare piece-kopciuchy. Zatruwają one powietrze i mieszkańców, dlatego to priorytet. Dotychczas wymieniono aż 6 tys. pieców, ale nadal do wymiany jest blisko 3 tysiące.
Miasto zachęca też mieszkańców do samodzielnej wymiany pieców, a ci najemcy, którzy samodzielnie wymienią ogrzewanie na niskoemisyjne do końca 2028 r., otrzymają 24 miesiące zwolnienia z czynszu i 50 procent obniżki przez kolejne 24 miesiące. Z takiej ulgi będzie można skorzystać nie dłużej niż do końca 2031 roku.
Kolejne na liście priorytetów są mieszkania, które jeszcze nie mają toalet. Takich jest nadal 2,4 tys. W takich kamienicach trzeba korzystać z WC na półpiętrach. Miasto będzie aktywnie usuwać takie toalety, budując je w mieszkaniach, m.in. w ramach Projektu Ptasia na Nadodrzu i remontu XIX-wiecznego pokolejowego osiedla na Brochowie.
Tu, podobnie jak z kopciuchami, osoby, które we własnym zakresie zainstalują WC lub łazienkę z WC, mogą liczyć na te same ulgi czynszowe, co w przypadku wymiany pieca. Miasto sfinansuje inwestycje głównie ze środków własnych, licząc też na fundusze z Banku Gospodarstwa Krajowego i Unii Europejskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze