Z dużym zadowoleniem przyjąłem znaczną poprawę w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim, w którym jeszcze niecały rok temu brakowało rolek dających poczucie komfortu w toalecie. A w ostatnich dniach udało się tam już nawet zatrudnić osiemnastego pełnomocnika. Tym razem „ds. Aktywizacji Przedsiębiorczości Młodych”. Ale to pikuś, zdaniem pewnego aktywisty PO doszło do rewolucji w administracji państwowej i nie ma już jednego rządu, a są eksterytorialne resorty podległe poszczególnym partiom. No i nie ma Koalicji 15 października. Nawet roczku biedactwo nie doczekała…
Nie żebym był irracjonalnym okrutnikiem i nie uznawał, że wojewoda, czy jakiś inny urzędnik wyższego szczebla, nie potrzebuje doradców czy pełnomocników. Jednak są obrazy, które człowiekowi jakoś szczególnie tkwią w pamięci. Tak było z wiosenną prezentacją audytu otwarcia dotyczącego lat 2016-2023 w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim. I słowami, które wypowiedział wojewoda Maciej Awiżeń: "Kiedy brakowało papieru toaletowego w toaletach dla klientów, czy dla pracowników, były zakupy trzech aut na kwotę 728 tysięcy złotych. A co tam, BMW, bo widać, że to jeździ”.
Różnie oceniano kadencję Jarosława Obremskiego, poprzednika pana Awiżenia, ale że aż tak zubożył tę instytucję, to faktycznie byłem w szoku. Zwłaszcza, że jak był wiceprezydentem Wrocławia czy przewodniczącym rady miejskiej, to w ratuszu nie narzekano na deficyt tego artykułu, ale może faktycznie coś mu się odmieniło, stracił czujność i dopuścił się tych zaniedbań…
Z ręką na sercu też przyznaję, że nie odważyłem się obecnie skontrolować toalet w tym przeogromnym gmachu. Ale śmiem przypuszczać, że skoro ostatnio bywał tam na sztabach powodziowych premier, to chyba dostarczono odpowiedni zapas i to w kategorii „soft”. Pewnie i z lawendowym zapachem albo leśnym…
No i jest drugi widoczny sygnał poprawy - liczba pełnomocników wojewody rośnie na bogato. Według oficjalnej strony Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego jest ich już osiemnastu. I wcale nie uważam, że zbiór musi być zamknięty. Inaczej: nie może być zamknięty. Niektóre nazwy ewidentnie dają do zrozumienia, że w tym gronie są znaczne braki. Jak wspomniałem ten ostatni jest ds. Aktywizacji Przedsiębiorczości Młodych. No nie można pozwolić na tak karygodne wykluczenia. A co z przedsiębiorczością seniorów czy ludzi w wieku średnim? A przedsiębiorczość kobiet, osób niebinarnych czy niezdecydowanych? To tylko nieliczne przykłady zaniedbań wykluczających.
Proszę zobaczyć też na innego pełnomocnika – ds. Sportu Młodzieży. Halo! Czy ja muszę ponownie wskazywać jakich trzeba powołać?!
A wydawało się, że ten gmach przy pl. Powstańców Warszawy 1 taki za duży… Miejsc braknie, że nie wspomnę o kadrach. Zaczynam też wreszcie rozumieć co Tadeusz Breza, pisząc w swojej powieści „Urząd” poniższe słowa, miał na myśli:
„Nie chwytasz samej istoty rzeczy. Istotnego sensu tej wielkiej maszynerii, której się dotknąłeś. Jest ona sama dla siebie imponującą rzeczywistością. Przerastającą wszystkie inne w swoim rodzaju przez swoją głębię, przez swoją abstrakcyjność, przez swoją wielowymiarowość. Bo zważ, że prócz wszystkich innych wymiarów ziemskich i ludzkich uwzględnia ona jeszcze jeden; mistyczny!”.
Nie wiem na jakiego pełnomocnika nadawałby się Tomasz Owczarek, do niedawna znany aktywista, a od niedawna członek Platformy Obywatelskiej. W swym młodym życiu nawet kandydował na prezydenta Wrocławia, ale z jakiegoś powodu wygrał wtedy Rafał Dutkiewicz. Pan Tomasz potem chwilowo się zniechęcił, ale teraz nadrabia, zwłaszcza w mediach społecznościowych. W wyborach nadal mu nie idzie, bo choć ostatnio już startował do rady miasta pod patronatem Donalda Tuska, to wrocławian nie przekonał. Próbuje ich przekonać natomiast do geniuszu patrona i rządu pod jego przewodnictwem. Ostatnio zapisał taką myśl:
Po kilku dniach trwania zamieszania wokół IDEAS NCBR dostrzegam, że to przede wszystkim problem dla Lewicy, a nie całego rządu. Coraz częściej słyszę głosy "niech Lewica już lepiej odda MNiSW PO lub Trzeciej Drodze". Tu w ogóle nie ma emocji "PiS lepiej by to zrobił", bo środowisko naukowe aż tak szybko nie zapomniało ich 8-letnich rządów. W interesie Lewicy jest więc, żeby sama szybko ogarnęła ten burdel, bo to ich baza wyborców. A z drugiej strony to zbyt mała banieczka, by problem rezonował na poparcie całego rządu. Najgorzej dla Lewicy będzie jak Premier (znowu) weźmie sprawy w swoje ręce i sam zrobi porządki. Wtedy tym bardziej środowisko naukowe będzie podważało sens głosowania na taką formację, skoro (pozytywna) moc sprawcza jest gdzieś indziej.
Postanowiłem nie skracać, bo odnoszę wrażenie, że coś mi umknęło. Czy nadal istnieje coś takiego jak rząd RP i Rada Ministrów, która według konstytucji „składa się z Prezesa Rady Ministrów i ministrów”? Czy jest to już tylko zwykły torcik, który między siebie dzielą różne partie polityczne i niech sobie robią tam co chcą. Nawet burdel, że tak zaczerpnę z powyższego cytatu.
Powtórzę jeszcze jedno zdanie: Najgorzej dla Lewicy będzie jak Premier (znowu) weźmie sprawy w swoje ręce i sam zrobi porządki.
Ja wiem, że od jakiegoś czasu PO próbuje „zamordować” Lewicę. Nie mówię, że nie zasłużyli i pewnie jakiś cel temu przyświeca, ale podobno siły rządzące tworzyły Koalicję 15 października? To była tak zmyłka dla wyborców rozumiem…
I ten premier, który jednoosobowo jest w stanie zwalczyć całe zło. Człowiekowi tak po głowie fruwają chaotyczne myśli: Rumcajs, Janosik czy generał Wojciech Jaruzelski?
Bardzo nie lubię smutnych zakończeń, ale dziesięć dni przed pierwszą rocznicą od ostatnich wyborów parlamentarnych chyba się okazało, że ktoś, po raz kolejny, solidnie nabrał wyborców.
No dobrze. Na pociesznie mój ulubiony bohater – Józef Szwejk, który w każdej sytuacji potrafił znaleźć nutkę optymizmu.
– Otom i ja – rzekł Szwejk wesoło. – Proszę o szklankę piwa. A gdzież pan Palivec? Czy też już w domu?
Zamiast odpowiedzi pani Palivcowa zaczęła płakać, wzdychać; każdym słowem wyrażała swoją rozpacz, akcentując osobliwie:
– Dostał… dziesięć… lat… przed… tygodniem.
– No, to już sobie tydzień odsiedział – rzekł Szwejk.
Ci, którzy nie są tak gorliwymi wyznawcami kultu jednostki, jak pan Owczarek, mogą powiedzieć: mamy lepiej, my już rok.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze