We wrocławskim sądzie ruszył proces w sprawie produkcji dopalaczy i handlu nimi. Kilkuletni, przestępczy proceder miał miejsce na terenie Wrocławia. Oskarżonych w sprawie jest 10 osób.
Dopalaczowy gang działał w latach 2013-2017. Jego członkowie, dziewięciu mężczyzn i jedna kobieta, produkowali „Mały Turbo Pochłaniacz Wilgoci”. Ten i inne dopalacze, m. in. N-etylohexedron PVT i PVP, sprzedawali w kilku punktach we Wrocławiu. Mieściły się one przy ulicach Oleśnickiej, Lelewela, Pułaskiego, Krasińskiego i Piłsudskiego.
W ten sposón mogli wprowadzić do obrotu ponad 225 tys. opakować szkodliwych substancji, zarabiając co najmniej 6,7 mln zł.
Na pierwszej rozprawie stawiło się 9 z 10 oskarżonych. Część z nich była już wcześniej karana. Jeden z nich, Piotr K., wnioskował o zmianę sędziego, uzasadniając, że Zbigniew Moska ostatnio skazał go niesłusznie na cztery lata więzienia na napaść z nożem na policjanta. Wniosek został odrzucony.
Na razie żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy. Każdemu z nich grozi do 12 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze