Policjanci z wydziału ruchu drogowego patrolując ulice zainteresowali się autobusem MPK stojącym na jednym z wrocławskich przystanków. Okazało się, że wewnątrz pojazdu znajduje się mężczyzna, który właśnie przeszedł zawał serca. Dzięki szybkiej reakcji i uporowi mundurowych mężczyznę udało się uratować.
Policjantów drogówki podczas wtorkowego patrolu zaniepokoił stojący na przystanku autobus miejski z włączonymi światłami awaryjnymi.
- Mundurowi postanowili zainteresować się całą sytuacją i sprawdzić, co się stało. Kiedy policjanci podeszli do pojazdu zauważyli przy nim kierowcę. Mężczyzna w rozmowie przyznał, że źle się poczuł i chce się tylko przewietrzyć – opowiada st. asp. Wojciech Jabłoński z wrocławskiej komendy wojewódzkiej.
Policjanci mimo iż, kierowca zapewniał, że nie potrzebuje interwencji lekarza wezwali na miejsce karetkę pogotowia. - Okazało się, że reakcja policjantów prawdopodobnie uratowała mężczyznę, gdyż lekarz stwierdził u niego zawał – dodaje starszy aspirant.
Po przeprowadzeniu badaniu kierowca został przewieziony do szpitala i poddany zabiegowi ratującemu życie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze