Jacek Sutryk na razie zostaje na stanowisku prezydenta Wrocławia. Podczas czwartkowego głosowania 19 miejskich radnych było za udzieleniem mu wotum zaufania. Gdyby prezydent dostał o jeden głos mniej, a w kolejnym roku radni znów nie otrzymałby wotum zaufania, rada miejska miałaby prawo zarządzić referendum w sprawie odwołania go ze stanowiska.
Przed głosowaniem Jacek Sutryk przez kilka godzin prezentował radnym swój raport o stanie miasta. - Mimo występujących trudności, sytuacja ekonomiczna Wrocławia zdaje sie najgorzej nie wyglądać - mówił prezydent. - Aczkolwiek tutaj naprawdę duża gwiazdka: nie wiemy jakie skutki spowoduje sytuacja w kraju i sytuacja międzynarodowa w roku bieżącym - szybko zastrzegał. - Wrocław z całąś pewnością nie jest miastem kompletnym, nie jest miastem zawiązanym na kokardkę. Ale jest miastem, z którego możemy być dumni, mistem które stale się zmienia, do którego ludzie chcą przyjeżdżać, miastem w którym ludzie chcą pracować, miastem w którym ludzie chcą się uczyć, jest miastem w którym ludzie chcą mieszkać - przekonywał Sutryk.
Ale przekonał do tego tylko swoich 19 radnych. Cała opozycja - 18 radnych - była przeciwna udzieleniu Sutrykowi wotum zaufania.
- Jak ufać władzom miasta, gdy jedno jest mówione, a drugie robione - pytał Piotr Uhle, lider założonej m.in. przez byłego prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza Nowei Nadziei. Klub ten po wyborach wspierał Jacka Sutryka, teraz jest jednak w opozycji. - Wrocław nadal dynamicznie się rozwija, ale zaczynamy dryfować. I nie jest to konsekwencją polityki miasta, lecz codziennego trudu jego mieszkańców. Aby to się zmieniło, potrzebna jest zmiana miejskiej władzy. Brak dialogu powoduje, że we Wrocławu żyje się coraz trudniej - mówił Uhle. Przeciw Jackowi Sutrykowi głosowało też Prawo i Sprawiedliwość. - Prezydent powiedział, że korki to rzecz normalna w dużym mieście w godzinach szczytu. Zgadzam się z tym, ale w tej kadencji godziny szczytu we Wrocławiu wydłużyły się z trzech godzin do całego dnia - mówił Robert Grzechnik z PiS.
Ostatecznie o udzieleniu Jackowi Sutrykowi wotum zaufania zdecydował głos jednego radnego. Za prezydentem głosowało 19 radnych. Gdyby głosów tych było 18 lub mniej, a głosowanie nad wotum zaufania za rok przyniosłoby ponowny efekt, zgodnie z przepisami rada miejska mogłaby ogłosić referendum, w którym mieszkańcy zdecydowaliby czy chcą odwołania prezydenta ze stanowiska.
To już ostatni taki sądny dzień prezydenta podczas tej kadencji. Nawet gdyby w 2023 roku prezydent nie otrzymał wotum zaufania, do zarządzenia referendum przez radę gminy konieczne jest aby decyzja taka została podjęta przez radnych dwa razy w dwóch kolejnych latach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze