Zarządowi województwa w procesie rekrutacyjnym przedstawiłem nową strategię działania DSDiK, unowocześnioną formę prowadzenia przetargów - nie na odcinki, a na obszary, zmianę w podejściu do rozmów z wykonawcami. W efekcie chociażby budowa mostu w Stroniu Śląskim zakończy się rok wcześniej, niż planowała to poprzednia dyrekcja – mówi portalowi TuWroclaw.com Mateusz Masłowski, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei we Wrocławiu.
Z Mateuszem Masłowskim, nowym dyrektorem Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei we Wrocławiu rozmawia Arkadiusz Franas.
Czy to prawda, że urzędowanie rozpoczął Pan od masowych zwolnień i wymiany dyrektorów?
Jeszcze przed przyjściem do DSDiK miałem konkretny plan, w jaki sposób jednostka może usprawnić swoje działania. Zacząłem je wdrażać po przyjściu. Odeszły dwie osoby na kierowniczych stanowiskach - więc nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że doszło do masowych zwolnień. Restrukturyzujemy DSDiK zgodnie z uwagami od samych pracowników, którzy wskazali na wiele zadań, które mogły się kompetencyjnie dublować pomiędzy pionami. Istniały działy jednoosobowe z jednym kierownikiem. Teraz zamiast sześciu pionów mamy cztery departamenty, i już widać, że niektóre inwestycje będą przeprowadzane szybciej - chociażby most w Stroniu Śląskim.
„Nowa dyrekcja nie ma świadomości, czym się zajmujemy i jakie mamy zobowiązania” – podobno mówią Pańscy pracownicy cytowani przez media. To ma Pan tę świadomość czy też nie?
Czytałem tę publikację i wyczytałem z niej, że mam 26 lat. Tyle z zarzutów, o ile młody wiek można traktować jako zarzut. Do tytułu nie wpisano ani mojego doświadczenia zawodowego, ani wykształcenia: czy to prawniczego na Uniwersytecie Wrocławskim, czy studnia budownictwa ze specjalizacją budownictwa drogowego na Politechnice Wrocławskiej. No, ale wtedy by się pewnie “nie klikało”. Zarządowi województwa w procesie rekrutacyjnym przedstawiłem nową strategię działania DSDiK, unowocześnioną formę prowadzenia przetargów - nie na odcinki, a na obszary, zmianę w podejściu do rozmów z wykonawcami. W efekcie chociażby budowa mostu w Stroniu Śląskim zakończy się rok wcześniej, niż planowała to poprzednia dyrekcja.
To która inwestycja teraz jest Pana zdaniem najważniejsza i czy tylko most w Stroniu Śląskim, przez który musiał do dymisji podać się Pański poprzednik?
Z tą dymisją - to pana słowa, panie redaktorze. Dla mnie najważniejsza jest wysoka jakość wszystkich dróg w zarządzie województwa. Zjeżdżamy z drogi krajowej i do domu czy pracy dojeżdżamy nieraz drogą wojewódzką. W zarządzie mamy 2,3 tys. km dróg na Dolnym Śląsku. To szkielet komunikacyjny całego województwa! Nie chcę zatem mówić o najważniejszych inwestycjach - naszym podstawowym celem jest lepsza jakość infrastruktury w zarządzie Dolnośląską Służbę Dróg i Kolei.
Czy budowa wschodniej obwodnicy Wrocławia zakończy się zgodnie z planem w 2027 roku?
Trwa kontrola Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych przed podpisaniem umowy na tę inwestycję. Po jej podpisaniu prace będą realizowane zgodnie z harmonogramem, w ramach którego inwestycja zostanie przeprowadzona w ciągu 30 miesięcy. Więc plan na 2027 rok zależy od decyzji wspomnianego urzędu. To ważna inwestycja do stworzenia węzła odpowiadającego na potrzeby Dolnoślązaków - zarówno tych mieszkających na południowych osiedlach Wrocławia, jak i dojeżdżających do stolicy Dolnego Śląska w te regiony od wschodu miasta.
To pojedźmy trochę dalej. Trasa Swojczycka, która ma połączyć wschodnią obwodnicę z ul. Bolesława Krzywoustego koło Korony? Czy już wiemy kiedy mogłaby zacząć się jej budowa?
To inwestycja samorządów gminnych. Natomiast mogę zapewnić, że jako jednostka o ogromnym doświadczeniu w zakresie prowadzenia inwestycji zawsze będziemy w stanie pomóc w dobrym dialogu nie tylko pomiędzy samorządami, ale również na linii gmina - województwo - rząd i współpracy z GDDKiA.
Rozmawiamy o projektach, które są już zaplanowane lub są w trakcie realizacji, a Pan jakie chciałby najszybciej wprowadzić. Obwodnicę któregoś miasta, most lub trasę kolejową?
W czerwcu dojedzie pociąg do Karpacza. W ciągu dwóch lat do pięknej i malowniczej Niemczy, która zyska ogrom turystów chcących odwiedzić Arboretum - teraz będą mogli tam dotrzeć pociągiem. Pociągiem dojedziemy też do Srebrnej Góry, ale przede wszystkim: do Stronia Śląskiego i Lądka-Zdroju. Te miejscowości, które mocno ucierpiały w trakcie powodzi, zyskają tysiące turystów którzy dotrą do nich pociągami po torach w zarządzie województwa. Natomiast z obwodnic dolnośląskich miast zaawansowane prace prowadzone są na ostatnim odcinku wokół Dzierżoniowa. W planach jest tego dużo więcej. Na Dolnym Śląsku mamy ogromny potencjał gospodarczy i naukowy. Jesteśmy Doliną Krzemową Polski, a szkieletem dla ciągłego rozwoju są drogi i kolej. Jak mówi marszałek Paweł Gancarz: jesteśmy infrastrukturalnym sercem Polski. A krew do tego serca pompuje Dolnośląska Służba Dróg i Kolei.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze