Reklama

Jak prezydent Wrocławia został redaktorem naczelnym

28/08/2022 19:05

Zarówno obecny, jak i poprzedni Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdzili, że wydawanie gazet przez samorządy to prosta droga do ograniczania wolności wypowiedzi. W ubiegłym roku wrocławska gmina na tę drogę do „ograniczania wolności wypowiedzi” wydała, według oficjalnych danych, 3,2 mln złotych.

Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do ministra kultury i dziedzictwa narodowego w sprawie zmian w prawie, dotyczących wydawania prasy przez jednostki samorządu terytorialnego. Jego zdaniem utrudnia to funkcjonowanie niepublicznych mediów. Jak podają wirtualnemedia.pl, to już kolejne wystąpienie w tej sprawie: „RPO zaznacza, że problem wciąż jest aktualny, o czym świadczą skargi redaktorów lokalnych tytułów prasowych. Chodzi m.in. o rentowność wydawania niepublicznej prasy, konkurującej z dotowanymi ze środków publicznych biuletynami samorządów”.


To jeszcze przypomnijmy, co kilka lat temu na ten temat mówił ówczesny RPO Adam Bodnar: „Z gazetami wydawanymi po kosztach i dystrybuowanymi do każdej skrzynki nie wygra żadna prywatna redakcja. Prowadzi to do zawłaszczenia medialnej przestrzeni i zacementowania rynku. A stąd już prosta droga do ograniczenia wolności wypowiedzi”.

Reklama

Jak to wygląda we Wrocławiu? Od szefa jednego z największych wydawnictw w regionie usłyszeliśmy, że sytuacja staje się z jednej strony dramatyczna, z drugiej kuriozalna. - Przecież ludzie z magistratu są w stanie zapłacić takie pieniądze dziennikarzom, że nie ma mowy, by z urzędem konkurować - mówi. - Nie dość, że od kilku lat sukcesywnie podbierają nam pracowników, to ostatnio przystąpili do dość mocnej ofensywy i w jednym momencie czterem dziennikarzom zaoferowali pracę. Ich przecież nie interesuje wynik ekonomiczny, a chęć przejęcia rynku medialnego, by zminimalizować krytykę poczynań władzy. Za publiczne pieniądze mogą wiele.


Czym obecnie dysponuje gmina Wrocław? W 2013 roku postanowiono przekształcić urzędową stronę internetową w internetowy serwis miejski, mający charakter podmiotu stricte medialnego.

Reklama

W projekcie zapisano wprost: „Równocześnie prowadzone są intensywne prace dotyczące komercjalizacji portalu. Dział Marketingu i Rozwoju przygotował cennik i ofertę będąca efektem analizy otoczenia rynkowego oraz założonych celów marketingowych. Cennik jest gotowy i przesyłany do potencjalnych reklamodawców”. Prowadzenie portalu przekazano Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, w której gmina Wrocław ma ponad 99 procent udziałów. W pierwszym roku działalność portalu, poza wydatkami inwestycyjnymi, kosztowała około milion złotych. Pracowało w nim 14 osób.


W 2019 roku prezydent Jacek Sutryk postanowił, że pojawi się papierowa wersja wroclaw.pl. Tak tłumaczył swoją decyzję: „To drukowane wydanie miejskiego portalu internetowego www.wroclaw.pl. Chcę, aby informował on, podobnie jak czyni to miejski portal, o sprawach ważnych dla Wrocławia. A dzięki papierowej formie trafiał do miejsc ważnych dla mieszkanek i mieszkańców oraz wychodził poza urząd i przestrzeń wirtualną”.

Reklama

Przeglądając gazetę można odnieść wrażenie, że prezydent przejął nawet rolę redaktora naczelnego, ponieważ na drugiej stronie, gdzie w wielu innych tytułach pojawia się słowo wstępne redaktora naczelnego, znajduje się tekst prezydenta. Gdy zapytaliśmy ARAW o koszt utrzymania, dostaliśmy odpowiedź "roczne utrzymanie serwisu wroclaw.pl oraz jego wersji papierowej kosztuje 3 200 000 zł. netto rocznie”.  Jednorazowy nakład bezpłatnej gazety, zwanej biuletynem, to 60 tys. egzemplarzy (na przykładzie wydania z 6 lipca). Koszt druku wspomnianego jednego wydania wynosi ok. 14,5 tys. złotych. Według informacji Agencji „zespół redakcyjny portalu i biuletynu liczy 15 osób”. Gdy mowa jednak o realnych kosztach ponoszonych na ten cel i ludziach pracujących przy tworzeniu wydań, warto wrócić do wypowiedzi Adama Bodnara, który mówił w rozmowie z ”Dziennikiem Gazetą Prawną”: „Często jest ona wydawana poniżej kosztów, bo finansowanie idzie z budżetu gminy, rzekomo na promocję samorządu. Zaangażowani są w to też pracownicy urzędów, którzy redagują treść pism w ramach swoich obowiązków służbowych”. 


A jak obecnie swój pomysł przekształcenia strony internetowej urzędu w miejski serwis informacyjny ocenia Paweł Czuma, były rzecznik prezydenta Wrocławia i były prezes ARAW?

Reklama

- Gdybym miał się cofnąć o te dziesięć lat i jeszcze raz, w tych samych okolicznościach zdecydować, czy namawiać ówczesnego prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza do wyrażenia zgody na uruchomienie projektu portalu wroclaw.pl, to pewnie zachowałbym się tak samo i ponownie go o to prosił. – mówi Czuma. - Portal wroclaw.pl, w moim zamierzeniu, nie miał być konkurencją dla lokalnych mediów, a ich uzupełnieniem. Wyeliminowaliśmy z portalu politykę, poza piątkowymi felietonami świętej pamięci Zdzisława Smektały, który miał prawo pisać o czymkolwiek chciał, zrezygnowaliśmy też z „kryminałków”, czyli doniesień o pracy policji. Portal miał służyć mieszkańcom informacjami o codziennym funkcjonowaniu miasta, o inwestycjach publicznych i prywatnych, o remontach, o funkcjonowaniu komunikacji miejskiej, o realizowanych przez samorząd projektach społecznych, edukacyjnych, zdrowotnych i innych, o organizowanych przez instytucje miejskie imprezach kulturalnych i sportowych oraz podpowiadać co, gdzie i jak załatwić. Miał być też wielojęzyczny i stać się podstawą promocji i informacji w trakcie Europejskiej Stolicy Kultury 2016 i World Games 2017. Docelowo portal miał mieć też liczne, przydatne mieszkańcom funkcjonalności, z których wielu nie udało mi się wcielić w życie, jak na przykład możliwości zakupu biletów na każdą imprezę w mieście, ale zabrakło czasu. Kierowałem wroclaw.pl tylko niecałe dwa lata. Po moim odejściu nowe kierownictwo portalu zdecydowało o zmianach, które w wielu wypadkach były odejściem od pierwotnych założeń. Powiem delikatnie, że nie wszystkie zmiany przypadły mi do gustu, ale pewnie nie ja - jako emocjonalnie zaangażowany w projekt jego pomysłodawca - powinienem je oceniać.


Dość radykalnie na poczynania Jacka Sutryka patrzą Bezpartyjni Samorządowcy.

Reklama

- Miliony złotych wydawane przez miasto na prowadzenie gazetki wroclaw. pl to nic innego jak postępujący proces bolszewizacji wrocławskiej polityki w wykonaniu ekipy prezydenta Jacka Sutryka – uważa Bohdan Stawiski z BS. - Prymitywna propaganda uprawiana przez władze Wrocławia odbije się im jednak czkawką. Wrocławianie oczekują bowiem poprawy komfortu życia, sprawnej komunikacji, inwestycji w kolej miejską, dobrych szkół dla swoich dzieci czy czystego powietrza. A tego niekompetentna ekipa Sutryka nie jest w stanie zapewnić. Dlatego braki w planowaniu strategicznym próbuje przykryć zmasowaną propagandą rodem z Trybuny Ludu.


Suchej nitki na kosztowanych projektach medialnych miasta nie pozostawia szef największego klubu opozycyjnego we wrocławskiej Radzie Miasta Piotr Uhle z Nowej Nadziei.

Reklama

- Jacek Sutryk od lat buduje cały system propagandowych tub, które za nasze wspólne pieniądze mają zapewnić mu reelekcję – ocenia Uhle. - To nie tylko gazetka za ponad 3 mln. Ostatnio ZDiUM ogłosił przetarg na budowę kilkunastu wielkich billboardów, niewpisujących się w kierunki wytyczone przez miasto w zakresie polityki reklamowej. Najtańsza oferta to 2,5 mln zł. W obu sprawach zadaliśmy szczegółowe pytania i czekamy na odpowiedzi na nasze interpelacje. Sprawa bulwersuje, bo niemal każdego dnia słyszymy od Jacka Sutryka, jego urzędników i radnych, jak trudna jest sytuacja budżetowa. Nie można sfinansować np. postulowanych podwyżek o 1000 zł dla opiekunów w Domach Pomocy Społecznej, tymczasem przepalamy grubo większe kwoty na lans pana prezydenta. Już w 2016 roku Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwracał uwagę, że gminy nie powinny wydawać lokalnej prasy. Rzecznik zwracał uwagę na to, że prasa wydawana przez gminy, powiaty i urzędy wojewódzkie nie tylko w praktyce narusza prawo do wolności słowa i kontrolowania poczynań władzy lokalnej, ale też niszczy rynek prasowy.


Niestety, przez kilka dni nie doczekaliśmy się na opinię o milionowych wydatkach na gminne media od współrządzącej Wrocławiem Platformy Obywatelskiej.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości