Osiedlowe targowisko z ulicy Bacciarellego na wrocławskich Bartoszowicach nie zostanie przeniesiony w inne miejsce - zdecydowały władze Wrocławia. Na razie będzie działało, tu gdzie obecnie. Jak długo, nie wiadomo. Teren, który zajmuje należy do dewelopera. Miasto proponowało kupcom przeprowadzkę na drugi koniec Wrocławia, ale odmówili. Innego pomysłu na razie nie ma.
Propozycja przeniesienia targowiska z ulicy Bacciarellego do nieodległej Czasoprzestrzeni na terenie dawnej zajezdni przy ul. Tramwajowej trafiła na biurko prezydenta Jacka Sutryka kilkanaście dni temu. Pisaliśmy o niej na TuWroclaw.com. Jej autor, miejski radny Piotr Uhle, tłumaczył że może to być jedynym ratunkiem dla lubianego przez mieszkańców bazaru, bo - zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego - w miejscu dziś przez niego zajmowanym ma powstać pętla tramwajowa. Decyzja w ratuszu zapadła szybko. Przeprowadzki nie będzie.
- Targowisko przy ul. Bacciarellego, leży na terenie prywatnym - wyjaśnia wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska. Właścicielem ziemi jest Skarb Państwa, ale użytkownik wieczysty to firma TAL&CO Management H. Brunenergraber. To deweloper specjalizujący się m.in. w budowie supermarketów i osiedli mieszkaniowych
- Dostępność terenów miejskich w tej części Wrocławia jest bardzo ograniczona. Nie dysponujemy alternatywną lokalizacją będącą własnością Gminy, która spełniałaby oczekiwania przedsiębiorców - przekonuje Renata Granowska. Przyznaje, że zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, część terenu zajmowanego dziś przez targ to rezerwa pod planowaną pętlę tramwajową, a pozostała część jest przeznaczona na tereny zielone. Nawet gdyby te plany się zmieniły, targowiska to nie uratuje. - Obecna grupa handlowców nie dysponuje zasobami do realizacji inwestycji podnoszącej standard zabudowy. Właściciel terenu również nie wykazuje zainteresowania inwestowaniem w tradycyjny plac targowy - tłumaczy Granowska. Podkreśla przy tym, że urzędnicy są otwarci także na inne propozycje kupców, ale do dziś ich nie poznali.
Handlowcy z Bacciarellego usłyszeli od urzędników, że mogą się przenieść na inne targowiska. Na przykład Komandor przy Radosnej, Targowisko Niedźwiedzia, Targ na Ptasiej, Ryneczek Jemiołowa oraz mini targowiska przy ul. Lotniczej i Żmigrodzkiej. Wszystkie te miejsca są jednak mocno oddalone od Bartoszowic. - Nie spotykają się z zainteresowaniem osób prowadzących działalność w rejonie ulicy Bacciarellego - wyjaśnia Granowska.
A co z Czasoprzestrzenią? Miasto tłumaczy, że zarządza nią Fundacja Tratwa i to z nią powinni rozmawiać kupcy. - Dawna zajezdnia tramwajowa Dąbie, w której obecnie funkcjonuje Czasoprzestrzeń, pełni ważną rolę w życiu kulturalnym i społecznym miasta. Oprócz wydarzeń kulturalnych, kulinarnych, wystawienniczych odbywa się
tam szereg wydarzeń społecznych (związanych m.in. z powodzią, epidemią COVID, wojną w Ukrainie, pomocą dla osób w kryzysie bezdomności), adresowanych do wszystkich mieszkańców miasta - podkreśla Renata Granowska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze