Wszystko wskazuje na to, że w nocy z soboty na niedzielę wandale uszkodzili społeczną lodówkę, stojącą w podwórku przy ul. Rydygiera. To miejsce, gdzie mieszkańcy mogą dzielić się jedzeniem z ubogimi.
Izabela Duchnowska, aktywistka prowadząca na Nadodrzu HART Hostel & Art, inicjatorka powstania jadłodzielni w podwórku przy ul. Rydygiera 25A, w niedzielę rano zastała na miejscu przewróconą lodówkę społeczną. Wspólna lodówka na Nadodrzu stoi już ponad rok, od połowy lutego 2018 roku. Jest to miejsce, w którym ludzie mogą zostawiać jedzenie dla potrzebujących. Ostatnio, w Tłusty Czwartek, była pełna pączków.
Duchnowska jest przekonana, że to - wbrew pozorom - wcale nie wina nocnej wichury, jaka przeszła przez Wrocław. Łączy to z aktami wandalizmu, które miały miejsce w ostatnich dniach nie tylko w tym samym podwórku, ale też w innych punktach miasta.
- To małe, domknięte przez kamienice podwórko. Tam nie wieje. Lodówka stoi przy budynku, zasłonięta drzwiami. Jest bardzo ciężka - mówi aktywistka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze