Najpierw kontrola drogowa i mandat za przekroczenie prędkości, a kilka minut później groźne zdarzenie na drodze. 30-letni kierowca rozbił samochód na trasie między Złotym Stokiem a Kamieńcem Ząbkowickim.
Do groźnego zdarzenia doszło w czwartek (7 maja), około godziny 8:30 na trasie Kamieniec Ząbkowicki – Złoty Stok. Policjanci otrzymali zgłoszenie o samochodzie osobowym marki Honda, który uderzył w drzewo.
Za kierownicą siedział 30-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Jezdnia była mokra i miejscami śliska, co w połączeniu z chwilą nieuwagi doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem i zjazdu z drogi.
Kierowca był trzeźwy. W miejscu zdarzenia występowały niewielkie utrudnienia w ruchu. Jak się okazało zaledwie kilka minut przed wypadkiem ten sam kierowca został zatrzymany przez policję w Złotym Stoku. Powodem było przekroczenie prędkości o ponad 20 km/h. Kontrola zakończyła się mandatem, po czym mężczyzna ruszył dalej w trasę.
Jak widać, mandat niewiele nauczył 30-latka. Może więcej do myślenia da mu rozbity samochód.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Piękne drzewo. Takie nieduże okorowanie nie powinno mu zaszkodzić, ale i tak szkoda.