Internet bardzo przeżywa zderzenie kultur, czyli „Cyganeria” kontra „Majteczki w kropeczki” w Operze Wrocławskiej. Swoje zdanie wygłosiło nawet MPK. Niektórzy też się zastanawiają, co na meczu Śląska przytrafiło się prezesowi aquaparku. Jego polszczyzna, w wersji bełkotliwej, daje do myślenia.
Każdego dnia miliony internautów publikują swoje opinie w sieci, głównie w mediach społecznościowych. Nawet Chuck Norris nie jest w stanie wszystkich przeczytać. Dlatego postanowiliśmy zatrudnić mistrza tuTremo (Paul Tremo - najsłynniejszy polski kucharz, nadworny kuchmistrz króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, przygotowujący m.in. menu na obiady czwartkowe), który co kilka dni będzie wyławiał te, naszym zdaniem najciekawsze, dotyczące nie tylko politycznego życia Wrocławia. I z tych składników przyrządzał „Mielone z sieci”. Dziś kolejna porcja.
Głośno się zrobiło o imprezie w Operze Wrocławskiej zorganizowanej przez współpracownika ministra Przemysława Czarnka, na której pojawili się licznie notable PiS-u i inna elita. Zwłaszcza, że kwestia finansowania niezbyt jasna. No i z jednej strony spektakl operowy, a z drugiej disco polo. I trudno wyczuć, czy bardziej bulwersuje nadużywanie władzy czy zderzenie kultur, bo na obu wątkach skupiają się krytycy.

No oczywiście, że afera i skandal. Problem w tym, że krytycy też to robią w sposób skandaliczny. A najgorzej, że psują nam młodzież. Otóż wywieszeniem majteczek w kropeczki, w nawiązaniu do śpiewanej na imprezie piosenki, zajęła się między innymi wielka nadzieja kręgów lewicowo-liberalnych Barbara Balicka. Ale pani Basia już zachowuje się niczym wyleniały działacz. Otóż już dostała pracę „na państwowym”, czyli we wrocławskim MPK i w godzinach pracy organizuje akcje polityczne. Słabe to młodzieży chowanie… Bo, że tak robi Marek Łapiński z zarządu TBS, to już wszyscy się przyzwyczaili. Niestety…

Pytanie czym porusza się pracownik TBS na te swoje akcje. Bo może i on pracuje na poniższe koszty miejskiej spółki.

Przy takich akcjach ostatnio nie widać prezydenta Wrocławia, o czym też ludzie dyskutują. To musi być jakaś zaplanowana akcja. Ale ludzie o panu prezydencie nie zapomnieli i o jego imperium, który tworzy za grube miliony. Także o reżimowym medialnym imperium.

Jacek Sutryk bywa nadal bohaterem przeróżnych memów. Nas w kuchni ujął szczególnie ten.

Ludzie pamiętają też o słynnych wystąpieniach prezydenta i na bazie tego podsuwają różne sugestie.

Okazało się także, że i nowy wiceprezydent miasta potrafi dorobić w zaprzyjaźnionej gminie. Ta ośmiornica samorządowa ma już chyba niezliczoną liczbę macek.

Ale trzeba przyznać, że nowy wiceprezydent ostro wziął się do pracy. Tylko czy ktoś się spodziewał, że tak szybko skrytykuje dotychczasową działalność władz miasta? Już znalazł miejsca, gdzie Wrocław wypada słabo i jest tam wiele do zrobienia. Odważnie…

Na miejskim stadionie, gdzie gra miejski klub takie coś. I jakoś nie słychać z urzędu krytyki. To też opinia ratusza?!

To też coś ze stadionu. Prezes miejskiego aquaparku chyba za bardzo ucieszył się z wygranej Śląska, bo mu polszczyzna siadła. Nie od dziś wiadomo, że w tych lożach to politycy i urzędnicy potrafią się cieszyć…

I na zakończenie biznes AD 1982.

Smacznego!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze