Mieszkańcy osiedla przy ul. Czartoryskiego we Wrocławiu mieli dosyć kierowców parkujących na zakazie. Dlatego na policyjnej mapie zagrożeń wskazywali je, jak to, na którym dochodzi do notorycznego łamania przepisów prawa drogowego. Na reakcję nie musieli długo czekać.
Mundurowi pojawili się na osiedlu pod koniec sierpnia. - Posypały się mandaty, a niektóre auta zostały odwiezione na lawetach na parking strzeżony - informuje asp. szt. Anna Nicer z wrocławskiej policji.
Mundurowi przypominają, że wysokość mandatu za niedostosowanie się do znaku B-36, czyli parkowanie na zakazie, to koszt 100 zł i 1 pkt karny, ale dodatkowo dochodzą koszty odholowanego pojazdu osobowego do 3,5 tony, tj. 400zł oraz 50zł za każdą rozpoczętą dobę na parkingu strzeżonym. - W przypadku kierowców, którzy po raz kolejny dopuszczą się tego samego wykroczenia będą kierowane wnioski do sądu - dodaje rzeczniczka.
Funkcjonariusze z Psiego Pola zapowiadają, że jeśli nadal będzie dochodzić do rażącego łamania przepisów ruchu drogowego, to tego typu akcje będą się powtarzać.
Przypomnijmy, że Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa to miejsce, gdzie w maksymalnie uproszczony sposób można zgłosić łamanie prawa. Wystarczy dowolne urządzenie wyposażone w Internet, a zgłoszenia można dokonać anonimowo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Nie mieszkańcy osiedla przy ul. Czartoryskiego, bo to były samochody mieszkańców osiedla przy ul. Czartoryskiego. Policja pewnie nie ma ważniejszych spraw że takimi błahostkami się zajmuje.