211 dni - dokładnie z takim opóźnieniem w sobotę wieczorem dla ruchu zostały otwarte tzw. Nowe Mosty Chrobrego, wybudowane między Sępolnem a Swojczycami we Wrocławiu, nad kanałami żeglugowym i powodziowym Odry. - To bardzo ważna inwestycja, która pozwoli zapewnić wygodniejszy ruch w kierunku Swojczyc, Strachocina czy Wojnowa oraz z tych osiedli w kierunku centrum czy Sępolna - zachwalał prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Mamy jednak wrażenie, że prezydent albo pomylił mosty, albo miasta. Bo do wygodnego ruchu tu bardzo daleko.
- Samochody sobie tędy jeżdżą. No, tak jest: jeżdżą sobie, jeżdżą sobie. Jeżdżą w tą, jeżdżą w tamtą. Fajnie to wygląda - podsumował w swojej wieczornej relacji na Facebooku Jacek Sutryk już po otwarciu przepraw. Ale ani piesi, ani kierowcy entuzjazmu prezydenta podzielać raczej nie będą.
Choć nowe mosty są już czynne, wokół wita nas prawdziwe pobojowisko. W najgorszej sytuacji są piesi - drogowcy zamknęli dla nich stare mosty, a na nowych czynny jest tylko jeden chodnik. Konia jednak z rzędem temu, kto do tego chodnika dojdzie. Ci, którzy od strony Sępolna będą chcieli przedostać się z jednej strony jezdni na drugą najpierw napotkają na nieaktualne znaki prowadzące do starych przejść dla pieszych, a potem jedyna droga nagle skończy się grząskim błotem z ostrzeżeniem "Teren budowy - wstęp wzbroniony". Alternetywy nie ma.



Kierowcy nie mają lepiej. Ci zmierzający w kierunku Sępolna nie mogą jechać normalną jezdnią - pas dla nich wyznaczony został na nieczynnym betonowym torowisku tramwajowym. Do tego wyjątkowo krzywym, najpewniej dlatego, że przez kilka ostatnich tygodni skuwanym i łatanym - po tym, gdy wcześniejszych prac nie chcieli odebrać urzędnicy, narzekający na wystające ponad beton tory.

Z mostów nie skręcimy na razie w lewo w kierunku Sępolna. Drogowcy dostali jeszcze kilka tygodni na dokończenie tego skrzyżowania - na razie jest tu wielka kałuża oświetlona stojącą centralnie latarnią.

Ci, którzy już w sobotę przejeżdżali mostem w przeciwnym kierunku - w stronę Swojczyc - z radością odkrywali za to, że czynny jest już skręt w ulicę Marca Polo, czyli na potężne osiedle Olimpia Port. Radość trwała jednak bardzo krótko, bo już po kilkunastu metrach okazywało się, że ktoś po prostu zapomniał ustawić znaki informujące o tym, że ulica Marca Polo wciąż jest zamknięta. Kierowcy muszą więc po przejechaniu niewielkiego jej fragmentu zawracać na mosty.
Kolejna niespodzianka czeka jadących w stronę Swojczyc, Strachocina i Wojnowa w godzinach szczytu. Staną w korku, bo drogę zablokują im autobusy komunikacji miejskiej. Przed budową nowych mostów zaraz za przeprawami autobusy miały do dyspozycji przystanek ze sporą zatoką, dzięki czemu nie blokowały ruchu. Teraz zatoczka zniknęła - przystanek umieszczono na środku jedynego pasa ruchu.
Mosty Chrobrego kosztowały 83 miliony złotych. Na zlecenie Wrocławia buduje je powiązana z PKP spółka Trakcja. Już od kilku miesięcy nie odpowiada nam na żadne pytania dotyczące tej inwestycji. Może sama uznała, że nie ma się czym chwalić?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze