Niektóre skrzyżowania we Wrocławiu potrafią zaskoczyć nawet tych, którzy za kierownicą spędzili już tysiące godzin. Instruktor jazdy Andrzej Świsulski z wrocławskiej szkoły Kursant wyruszył z nami w teren, by pokazać punkty na mapie miasta, gdzie warto zdjąć nogę z gazu i mieć oczy dookoła głowy.
Z pozoru zwykłe skrzyżowania potrafią ukrywać pułapki, które łatwo mogą skończyć się stłuczką. Czasem tramwaj „wyskakuje” zza pleców, czasem zielone światło mają jednocześnie dwa kierunki ruchu, a innym razem oznakowanie bywa po prostu mylące. Instruktor Andrzej Świsulski wyjaśnia, dlaczego w tych miejscach nietrudno o błędną decyzję i jak zachować się, by uniknąć niebezpiecznych sytuacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.2 skrzyżowania (koło Selgrosu i Leroya) sprawiają problemy nawet instruktorom nauki jazdy. Zgodnie z tamtejszą organizacją ruchu i znajdującymi się tam ZNAKAMI tylko na 1 z nich można zawracać. Na tym koło Leroya był nawet zakaz skrętu w lewo. Mało kto go przestrzegał, możliwe że powodu słabej widoczności z powodu zarastającego drzewa. Teraz chyba ten znak zdjęli.
A czy ja napisałem o tobie? Patrzę na ogólny stan woedzy tych za kierownicą i jestem przerażony jakie dzbany jeżdżą. A jazda lewym pasem pomimo iż prawy jest wolny jest na gminna. Lewy pas i 30 km/h i wiśta wiooo
2 skrzyżowania (koło Selgrosu i Leroya) sprawiają problemy nawet instruktorom nauki jazdy. Zgodnie z tamtejszą organizacją ruchu i znajdującymi się tam ZNAKAMI tylko na 1 z nich można zawracać. Na tym koło Leroya był nawet zakaz skrętu w lewo. Mało kto go przestrzegał, możliwe że powodu słabej widoczności z powodu zarastającego drzewa. Teraz chyba ten znak zdjęli.
Witam. Jeżeli się nie mylę, to już trzeci taki sam tekst o tym temacie.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.