Prawo i Sprawiedliwość w piątek pod wrocławskim ratuszem ogłosiło, że będzie wspierać i pomagać przy organizacji referendum w sprawie odwołania prezydenta Wrocławia. Znamiennym jest, że podczas konferencji nie było inicjatorów akcji z SOS Wrocław.
SOS Wrocław, które od kilku tygodni zbiera podpisy w sprawie referendum na swojej stronie głosi, że to koalicja ponad podziałami zrzeszająca lokalne środowiska aktywistyczne, osiedlowe i lokatorskie. Dość często aktywiści podkreślali, że nie chcą, by była to inicjatywa wiązana z jakąś partią polityczną.
W piątek okazało się, że teraz już będzie, ponieważ inicjatywę wsparło Prawo i Sprawiedliwość. A ogłosił to na wrocławskim Rynku szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak.
- Nasi radni w Radzie Miasta Wrocławia wielokrotnie oceniali negatywnie aktywność prezydenta Sutryka. Powodów do odwołania jest wiele - tłumaczył Błaszczak.
Natomiast europosłanka Anna Zalewska zadeklarowała, że PiS nie tylko popiera, ale i włącza się w zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum.
Długo nie trzeba było czekać na komentarz magistratu.
- To tak naprawdę pokazuje, kto jest prawdziwym inicjatorem tego referendum. I to referendum jest mniej więcej tak samo obywatelskie, jak kandydat PiS na prezydenta Polski – przekazała Radiu Wrocław Agata Dzikowska, dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej wrocławskiego ratusza.
Przy ogłaszaniu inicjatywny PiS nie byli obecni organizatorzy z SOS Wrocław. Nie skomentowali tego ruchu też na żadnym ze swoich profili.
Przypomnijmy, że dwa dni temu ogłosili, iż 22482 wrocławian podpisało się pod inicjatywą przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania ze stanowiska prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Czyli brakowało im jeszcze dokładnie 24164 głosów wsparcia. A to z tego powodu, że potrzebują ich dokładnie 46646. Wszystko wskazuje na to, że w ciągu pozostałych dwudziestu kilku dni nie uda im się zrealizować planu.
Samo referendum, gdyby jednak do niego doszło, może się odbyć późną wiosną lub wczesnym latem. Będzie ważne jeśli weźmie w nim udział nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze prezydenta. Czyli? W drugiej turze ubiegłorocznych wyborów prezydenta Wrocławia głosowało 173 771 osób. Do referendum musiałoby więc pójść ponad 104 tys. wrocławian.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze