Jakub Mazur, wiceprezydent Wrocławia, zarzuca PiS, że robi nieuczciwe referendum. Najciekawsze jest to, że sprawą zajął się samorządowiec, któremu media udowodniły dość bliskie kontakty z politykami partii rządzącej. W mediach społecznościowych wpis wywołała burzę
Jakub Mazur, to pierwszy wiceprezydent Wrocławia, który wyszedł z cienia Jacka Sutryka. Choć lepiej będzie powiedzieć - został wyciągnięty z cienia przez Jacka Sutryka. Przez kilka lat tej kadencji mieszkańcom w różnych sytuacjach objawiał się tylko sam prezydent. O zastępcach praktycznie nikt nie słyszał. Spekulowano, że to ludzie, którzy nie wiedzą, co mają ze sobą robić. Od kilku miesięcy trochę to się zmieniło.
- Wszystko to nie dzieje się przypadkiem - mówiła nam niedawno osoba dobrze znająca kulisy wrocławskiej polityki. Jakub Mazur ma być szykowany na następcę Jacka Sutryka na stanowisku prezydenta Wrocławia. Ale też szybko dodała, że w najbliższych wyborach samorządowych kandydat jest jeden i nazywa się Jacek Sutryk. Ale Sutryk prezydentem może być jeszcze tylko przez jedną kadencję - do 2029 roku. A wśród jego współpracowników to właśnie Mazur wydaje się być najbardziej zainteresowanym przejęciem pałeczki od swego szefa. Już nad tym pracuje.
I znowu się uaktywnił. W momencie, gdy Jacek Sutryk wypoczywa na urlopie, Mazur zaangażował się w kampanię wyborczą. Na swoim profilu społecznościowym zapisał: „Referendum nie powinno być bronią polityczną jednej partii, tylko świętem demokracji. Pytajmy o sprawy naprawdę ważne. Szanujmy obywateli. My z kolei dalej pytamy PiS: Gdzie są środki z KPO na inwestycje dla samorządów”.
#Referendum nie powinno być bronią polityczną jednej partii, tylko świętem demokracji. Pytajmy o sprawy naprawdę ważne. Szanujmy obywateli. My z kolei dalej pytamy @pisorgpl: Gdzie są środki z KPO na inwestycje dla samorządów, a przede wszystkim - dla mieszkańców? @takdlapolski…
Potem jeszcze dopisał „a przede wszystkim - dla mieszkańców?”. Pewnie bojąc się, że ludzie zaczną dopytywać, czy ratuszowi brakuje pieniędzy na kolejne dotacje dla Śląska Wrocław, czy nowe stanowiska dyrektorskie w zoo czy wynagrodzenia dla kolejnych członków rad nadzorczych.
Ale i tak pierwotny wpis nie pozostał bez echa. Tak samo jak dokonana modyfikacja.
Bohdan Stawiski z Bezpartyjnych Samorządowców zapytał wiceprezydenta: „A ja mam pytanie: czy dalej „karmicie” Patryka Wilda w MPK? Jeśli tak to pokażcie umowy, zakres obowiązków i wykonane prace…”.
W takim razie zapytam się jeszcze raz. I proszę nie modyfikować wpisów. @zyczkowski @tuWroclaw @prwpl @gazetawroclaw @wyborczawroclaw PS @Robert_Kot_ @kornellenkowski pic.twitter.com/IAqoobZTgs
Pod wpisem rozgorzała dyskusja.
Pan Mazur, tak jak Pan Jacek "Tysiąc Rad - Tysiąc Kolesiów" Sutryk nie lubi krytyki, żeby zniknęły nasze komentarze postanowił zmodyfikować tłita
A całej sprawie smaczku dodaje fakt, że już kilka tygodni temu media donosiły, że ten krytykujący PiS samorządowiec bardzo blisko współpracuje z politykami tego ugrupowania.
Ciekawe. O interesach z PiS i dziwnych znajomościach z tzw. #UkladWroclawski oczywiście ani słowa. Czy takie zabiegi ocieplą wizerunek Jakuba Mazura? Bo miejsca na liście Platformy Obywatelskiej nie uratują. @JarosMichal nie chce w Sejmie ludzi, którzy mogą nagle zmienić klub. https://t.co/aytULtw1PG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze