Rolnicy - w ramach protestu przeciwko umowie UE - Mercosur - wyjechali dziś na drogi. Ciągniki i maszyny rolnicze pojawiły się na głównych trasach regionu – również pod Wrocławiem – powodując poważne utrudnienia w ruchu. Te trasy lepiej omijajcie.
Swój protest rolnicy zaplanowali na wtorek, 30 grudnia, w godzinach 10 – 15. Ma on formę wolnych przejazdów oraz postojów na newralgicznych odcinkach dróg. Rolnicy zastrzegają, że nie będą blokować dróg, ale utrudnienia i korki są pewne.
Kolumny traktorów wyjechały między innymi na wschodnią obwodnicę Wrocławia w rejonie Kiełczowa, na trasę S8 w kierunku Oleśnicy oraz na S5 w stronę Trzebnicy, gdzie rolnicy zapowiedzieli spowalnianie ruchu w okolicy głównych węzłów i rond. Utrudnienia zgłaszane są również na drogach krajowych w okolicach Strzelina, Gryfowa Śląskiego, Zgorzelca oraz na DK35 w rejonie Marcinowic przed Świdnicą.
Organizatorzy podkreślają, że ich celem nie jest paraliż kraju, lecz „mocny sygnał wysłany do rządu i Brukseli”. Rolnicy sprzeciwiają się ratyfikacji umowy UE–Mercosur, ostrzegając przed zalewem europejskiego rynku tańszą żywnością z Ameryki Południowej, produkowaną – jak twierdzą – w mniej rygorystycznych warunkach sanitarnych i środowiskowych niż te, których muszą przestrzegać unijne gospodarstwa. Ich zdaniem porozumienie w obecnym kształcie doprowadzi do utraty opłacalności produkcji rolnej w Polsce i upadku wielu rodzinnych gospodarstw, a tym samym osłabi bezpieczeństwo żywnościowe całej Europy.
Służby drogowe i policja apelują do kierowców o omijanie newralgicznych odcinków dróg. Kierowcom zaleca się śledzenie komunikatów o aktualnych utrudnieniach i korzystanie z alternatywnych tras.
Gdzie na Dolnym Śląsku pojawią się rolnicy?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Mogą spadać na drzewo, nieroby pieprzone. Nigdy im się nic nie podoba, a biznesy coraz lepsze na dotacjach z unii. Ziemie i tak sprzedadzą pod działeczki i miliony się spieniężą.
Niech sobie strajkują u siebie na wsi. Najlepiej gdzieś w polu. A policja jak zwykle bezradna wobec rolników - rozbójników
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.