Wszyscy dobrze wiemy jaki tytuł będzie już za trzy lata nosić nasze miasto. Ale zapytajmy szczerze, czy to wyróżnienie należy się Wrocławiowi? Rozpoznawalne w kraju i za jego granicami wydarzenia w stolicy Dolnego Śląska to festiwale Nowe Horyzonty oraz Wratislavia Cantans. Kolejnym, który sam w sobie promuje nas jako ESK, ma szansę stać się startujący wkrótce po raz piąty LEO Festiwal.
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że wszystko w związku z Europejską Stolicą Kultury idzie w dobrym kierunku. Dobrym tego przykładem jest kolejna edycja Leo Festiwal, zapowiedziana szóstego maja podczas konferencji prasowej w Hotelu Monopol. Wydarzenie to rozpocznie koncert w Mediatece, 1 czerwca o godz. 18.
Inauguracyjny występ zatytułowano: "Słowa oprawione w dźwięki". Inspiracją dla tego przedsięwzięcia była proza Radka Knappa, pisarza publikującego zarówno po polsku jak i po niemiecku. Prozator zgodził się, aby tego dnia w gmachu Mediateki przeczytano fragmenty jego utworów. Oprawą dla jego literatury będzie muzyka kameralna w wykonaniu artystów Orkiestry Leopoldina. Jak powiedział Ernst Kovacić, dyrektor artystyczny festiwalu − ma to na celu ukazanie odwiecznych związków muzyki z literaturą.
Melomani z niecierpliwością wyczekują otwarcia Narodowego Forum Muzyki. − Wszyscy zaangażowani w ten projekt mają nadzieję, że wszelkie trudności związane z budową są już przeszłością, a nowy wykonawca dołoży starań, aby to miejsce powstało jak najszybciej i dało nowy impuls muzycznemu życiu miasta - podkreślił Andrzej Kosendiak, dyrektor Filharmonii Wrocławskiej.
− Bardzo chciałem, aby koncert trzeciego czerwca w ramach kolejnej edycji Leo Festiwal odbył się w NFM, ale niestety w związku z bezpieczeństwem nie jest to możliwe − wtrąca Ernst Kovacić.
Dlatego też zaplanowane pierwotnie na ten dzień wydarzenie, zatytułowane "Spacer muzyczny" odbędzie się na dachu Hotelu Monopol, z którego będzie widać plac budowy Narodowego Forum Muzyki. Dyrektor artystyczny festiwalu chce tego dnia umieścić na dachu hotelu zdjęcia przedstawiające NFM, aby stworzyć chociaż namiastkę tej powstającej sali koncertowej. W przedostatni dzień festiwalu w gmachu Filharmonii Wrocławskiej "Leo Fiesta". Będzie można usłyszeć m.in. "Sześć utworów na smyczki" Aleksandra Tansmana, którego wielkim przyjacielem był Igor Strawinski.
− W tej muzyce słychać inspiracje twórczością tego wielkiego rosyjskiego muzyka. Choć kompozycje Tansmana zachowują tę lekkość i koloryt, tak charakterystyczną dla francuskich artystów − mówi dyrektor artystyczny. Ernst Kovacić nie ukrywa, że ambicją jego oraz ekipy Leo Festiwalu jest przyciągnięcie na to wydarzenie najmłodszych.
− Wiele osób narzeka, że dzisiejszy świat kręci się jedynie wokół pieniędzy i biznesu. A chyba każdy zdaje sobie sprawę, że wizyta w teatrze lub w operze, może być dla dziecka przeżyciem, zmieniającym całe jego życie − dodał austriacki dyrygent.
Tego dnia organizatorzy przygotowali program właśnie z myślą o młodych widzach. Będzie można usłyszeć muzykę sakralną wykonywaną przez chór chłopięcy Orkiestry Leopoldinum. Program zwieńczy seria piosenek ludowych począwszy od "Peasant Songs" Panufnika po "Clap Your Hands" Gershwina czy tradycyjną pieśn Afrykańską "Rainsong". Te emocje na sam koniec festiwalu - 6 czerwca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze