"W obliczu toczącej się za naszą granicą wojny, doświadczone tragicznymi wydarzeniami z granicy polsko-białoruskiej, przypomnimy, że czas prześladowań i odbierania praw musi się skończyć" - zapowiadają organizatorki i organizatorzy Manify 2022, zaplanowanej na niedzielę, 6 marca.
"Feminizm bez granic" - pod takim hasłem 6 marca przejdzie przez Wrocław coroczna, prokobieca manifestacja, stawiająca sobie za cel równouprawnienie płci.
Przemówienia i początek przemarszu - o godz. 13 na placu przed Dworcem Głównym przy ul. Piłsudskiego. Stamtąd demonstracja uda się na pl. Dominikański, następnie Kazimierza Wielkiego na pl. Jana Pawła II, a później ulicą Ruską przejdzie na Rynek.
Organizator wydarzenia, Inicjatywa 8. Marca, w tegorocznym manifeście pisze: "Nie interesuje nas feminizm rozumiany jako elitarny klub dla białych, cisheteroseksualnych kobiet z klasy średniej. Chcemy działać ponad podziałami klasowymi i społecznymi. Wierzymy w feminizm bez granic. Nie traktujemy tych słów tylko jako piękną
metaforę, ale też dosłownie. Solidaryzujemy się z osobami uchodźczymi, torturowanymi, umierającymi na granicach. Kreska na mapie nie może być ważniejsza od życia! Mamy świadomość, że obecny kryzys migracyjny to dopiero początek katastrofy, która nastąpi wraz z ociepleniem klimatu, kiedy w większości miejsc na Ziemi nie będzie dało się już żyć. W obliczu każdej tragedii musimy się zjednoczyć".
Na trasie przemarszu, w godz. 13-15, można spodziewać się utrudnień w ruchu. Rok temu w Manifie wzięło udział kilkaset osób.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze