Nowa organizacja ruchu w okolicach otwartego w niedzielę pierwszego odcinka Alei Wielkiej Wyspy nie przestaje zaskakiwać kierowców. Policzyliśmy. Na 100 z nich aż 95 łamie nowy zakaz przejazdu z ulicy Tramwajowej do Dembowskiego - w stronę Sępolna. Każdy ryzykuje mandatem. Kara za takie wykroczenie to 250 złotych i 5 punktów karnych. Problem w tym, że nowego znaku prawie nie widać.
To zmiana organizacji ruchu, której wcześniej nikt nie zapowiadał. Miejscy urzędnicy zdecydowali, że z chwilą otwarcia odcinka Alei Wielkiej Wyspy od Mickiewicza do Olszewskiego nie będzie już można korzystać z głównego wjazdu na Sępolno - przez ulicę Tramwajową. Na końcu Tramwajowej pojawił się nakaz skrętu w prawo, w Aleję Wielkiej Wyspy. Skutkiem tej zmiany kierowcy chcący dotrzeć na Sępolno, niespodziewanie wylądują na Biskupinie.
Problem w tym, że nowy znak ustawiono w bardzo niefortunnym miejscu. Skutecznie zasłania go stojąca ledwie trzy metry wcześniej spora tablica komunikująca zmiany w pierwszeństwie przejazdu. Kierowcy nagminnie łamią więc nakaz skrętu w prawo, omijają barierki ustawione na środku skrzyżowania Tramwajowej, Dembowskiego i Alei Wielkiej Wyspy i tak jak dotąd przejeżdżają z Tramwajowej w stronę Dembowskiego.
Taki manewr jest niebezpieczny, bo w tym samym czasie na ulicy Dembowskiego z zielonego światła korzystają piesi. Do tego zielone światło dla aut na Tramwajowej pojawia się na bardzo krótko, kierowcy nagminnie wjeżdżąją więc na skrzyżowanie na czerwonym świetle.
Taryfikator mandatowy jest w tej kwestii bezlitosny. Za złamanie nakazu skrętu w prawo przewiduje stałą stawkę kary - to 250 złotych i 5 punktów karnych.
Obowiązująca od niedzieli organizacja ruchu na skrzyżowaniu Tramwajowej, Dembowskiego i Alei Wielkiej Wyspy nie jest tymczasowa. Przejazdu z Tramwajową na Dembowskiego nie będzie już w ogóle. Nie wróci także możliwość wjazdu na Tramwajową z przeciwnego kierunku - od strony Dembowskiego. Kierowcy jadący z Sępolna do centrum będą musieli skręcić w Aleję Wielkiej Wyspy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze