Reklama

Rolnicy niszczyli Wrocław i łamali prawo. Do dziś żaden nie poniósł konsekwencji

27/03/2024 07:31

Zniszczyli budynek urzędu wojewódzkiego, palili w centum opony, nie wpuścili straży pożarnej, która chciała gasić wzniecony przez nich pożar, obrzucili jajkami biuro Parlamentu Europejskiego, podczas protestu odpalali race i mieli w nosie policję, która wzywała ich do rozejścia się - lista przestępstw i wykroczeń, które 15 lutego podczas wielkiego protestu w centrum Wrocławia popełnili demonstrujący rolnicy jest długa. Ale do dziś żaden z nich nie usłyszał zarzutów, choć od protestu minęło 40 dni. Czy policja boi się rolników?

Wrocławska policja z uczestnikami podobnych marszów radzi sobie szybko. Gdy w mieście demonstrowali narodowcy, gdy o swoje prawa walczyły kobiety, funkcjonariusze nie mieli problemów z szybkimi zatrzymaniami, stawianiem zarzutów i wyciąganiem konsekwencji. Dlaczego w przypadku rolników wszystko trwa tak długo?


TAK WYGLĄDAŁ PROTEST WE WROCŁAWIU - KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA


- 16 lutego wszczęto dochodzenie z art. 288 Kodeksu karnego o niszczeniu cudzego mienia. To przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 5. W dniu protestów zatrzymaliśmy dwie osoby, które miały ze sobą pojemniki z farbą. Zostały przesłuchane w charakterze świadków - mówi nam Wojciech Jabłoński, rzecznik prasowy wrocławskiej policji.

Reklama

Do tej pory jednak, po półtora miesiąca od dniu protestu, nie postawiono zarzutów ani jednej osobie. Policja tłumaczy, że wciąż analizuje dowody. - Mamy kilkanaście płyt. To kilkadziesiąt godzin nagrań. To, że ktoś miał ze sobą pojemnik z farbą, nie oznacza, że ją rozlewał. Musimy mieć na to dowód w postaci nagrania - tłumaczy Jabłoński. - Wysłałiliśmy także kilkadziesiąt wniosków o udzielenie pomocy prawnej. To zgłoszenia do innych jednostek, z innych województw, w sprawie ustalenia adresu zamieszkania konkretnych osób i ich przesłuchanie. Czekamy.


A co z tymi, którzy odpalali race, rozpalili ognisko, utrudniali pracę strażakom albo demonstrowali mimo formalnego rozwiązania protestu? Policja  twierdzi, że to również jest przedmiotem śledztwa. Policja mówi tu o stratach w wysokości 160 tys. złotych. Same zniszczenia przed urzędem wojewódzkim wyceniono na 139 221,61 zł.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości