Reklama

Rosja planowała serię podpaleń ważnych miejsc we Wrocławiu

14/05/2024 14:42

Za trwającą od kilku dni serią dużych pożarów w Polsce mogą stać rosyjskie służby specjalne - uważa coraz więcej ekspertów. - Niczego nie wykluczamy. Musimy brać pod uwagę wszystkie możiwe scenariusze - odpowiada minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak. I przypomina, że na przełomie stycznia i lutego we Wrocławiu zatrzymano mężczyznę, który na zlecenie Rosji planował pożary "ważnych obiektów we Wrocławiu". - W ostatnich kilkunastu tygodniach państwo polskie udaremniło przygotowywane próby akcji bezpośrednich dotyczących sabotażu i podpaleń. Sprawa jest poważna - potwierdził premier Donald Tusk.

Najpierw pożar składowiska odpadów w Siemianowicach Śląskich, później hal centrum handlowego Marywilska 44 w Warszawie, autobusów z zajezdni w Bytomiu, szkoły w Grozisku Mazowieckim, wreszcie złomowiska przy kompleksie Stawów Milickich pod Wrocławiem. To wydarzenia z tylko ostatnich kilku dni.


- Za wcześnie, żeby mówić o przyczynach. Mamy do czynienia z co najmniej wrażeniem serii - przyznał minister spraw wewnętrznych i adminstracji Tomasz Siemoniak.


- Meldunki z różnych stolic europejskich były jednoznaczne: Rosja przygotowuje rozmaitego typu ingerencje także w sam proces wyborczy przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Z naszych i sojuszniczych źródeł wynika, że w największym stopniu zagrożone są Polska, Litwa i Estonia. Odebraliśmy komunikat w związku z wydarzeniami ostatnich kilkudziesięciu godzin, czyli głośnymi pożarami. Na razie nie ma powodu sądzić, że któryś z tych pożarów z weekendu i poniedziałku był skutkiem działań sił zewnętrznych - powiedział tymczasem we wtorek premier Donald Tusk. - W ostatnich kilkunastu tygodniach państwo polskie udaremniło przygotowywane próby akcji bezpośrednich dotyczących sabotażu i podpaleń. Sprawa jest poważna - dodał Tusk.

Reklama

Minister Tomasz Siemoniak przypomia, że podpalenia planowane były m.in. we Wrocławiu. To sprawa znana od ponad trzech miesięcy, ale wciąż wiadomo o niej bardzo niewiele. - 31 stycznia 2024 r. we Wrocławiu funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali mężczyznę, który działając w zorganizowanej grupie przestępczej, na zlecenie rosyjskich służb wywiadowczych czynił przygotowania do podjęcia działań dywersyjnych i sabotażowych, polegających w szczególności na podpaleniu obiektów na terenie Wrocławia - brzmi lakoniczny komunikat ABW.


Wiadomo, że podpalenia we Wrocławiu planował wynajęty przez rosyjskie służby Ukrainiec. Miało chodzić o "obiekty na terenie miasta Wrocławia, które znajdują się w bliskiej odległości od elementów infrastruktury o znaczeniu strategicznym". - Sprawa ma charakter rozwojowy - informowała już w lutym ABW, jednocześnie ucinając wszyskie pytania dotyczące planowanych przez Rosję pożarów. Zatrzymany w styczniu Ukrainiec jest w areszcie.


g

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości