Wciąż nie ma ostatecznej zgody ratusza na rozbiórkę Arkad Wrocławskich. Choć same prace mogłyby ruszyć w każdej chwili, nie ma porozumienia urzędników z deweloperem w sprawie organizacji ruchu wokół Arkad i wywozu potężnych ilości gruzu. Oficjalnie miejscy urzędnicy czekają na brakujące dokumenty. Ale mówią nam, że boją się też o ulicę Powstańców Śląskich. Już dziś jest ona w fatalnym stanie. Tysiące ciężarówek z gruzem mogą sprawić, że rozpadnie się zupełnie. Miasto chciałoby, żeby deweloper dołożył się do planowanego remontu ulicy. Inaczej nie dostanie zgody na transport gruzu ciężkim sprzetem.
- Nie jest to ultimatum - podkreśla Tomasz Sikora, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej w Urzędzie Miejskim Wrocławia. - Ta rozbiórka może zacząć się nawet w ten weekend, wtedy deweloper może zacząć od demontażu wewnątrz galerii, ale nie będzie mógł tego materiału wywieźć - tłumaczy.
Miasto już wcześniej zaproponowało deweloperowi, że ten mógłby naprawić uszkodzoną nawierzchnię Powstańców Śląskich, ponieważ będzie poruszał się on ciężkim sprzętem. Na razie deweloper nie chce zgodzić się na takie rozwiązanie. - Ma do tego prawo. W takiej sytuacji otrzyma od miasta zgodę na zajęcie pasa ale tylko dla pojazdów do 9 ton - zapowiada Sikora.
Rozbiórka Arkad miała ruszyć przed tygodniem, potem w planach był najbliższy weekend. Ale prace odwołano. Nowego terminu nie ma. Miasto czeka, aż deweloper dostarczy brakujące załączniki do dokumentacji związanej z zamknięciem części jezdni i chodników wokół Arkad. Wiemy, że wtedy dostanie jedynie zgodę "minimalną możliwą" na wywożenie gruzu i materiałów rozbiórkowych. To znaczy, że gruz będą mogły wozić tylko pojazdy ważące nie więcej niż 9 ton. Do tego będą mogły kursować maksymalnie pięć razy w ciągu godziny. Ne będą wówczas aż tak bardzo obciążały nawierzchni - dodaje Tomasz Sikora. Dodaje, że Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta wspólnie z Inspekcją Transportu Drogowego będzie też kontrolował, czy ładowność nie jest przekroczona.
Po rozbiórce Arkad teren zmieni właściciela. Będzie nim firma Vastint Poland. - Nasze plany inwestycyjne przewidują zastąpienie kompleksu nowoczesną, wielofunkcyjną zabudową. Dobrze zaplanowany projekt w centrum miasta przyniesie szereg korzyści społeczności lokalnej, przyciągając mieszkańców i firmy oraz tworząc dynamiczną, atrakcyjną przestrzeń do życia, pracy i spędzania czasu wolnego - zapowiedział Roger Andersson, dyrektor zarządzający Vastint Poland.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Powinno tam powstać coś wysokiego. Około 190 m. Strata powierzchni w innym wypadku. Co konkretnie , to już pisałem. Nie będę się ciągle powtarzał. Ja mam nieruchomości i jak miałbym coś kupić jeszcze to wyroko. Szkoda moje kasy na inne apartamenty. To powinno być samowystarczalne miasto w środku, apartamenty u góry, na na dole biura, basen, lodowisko, służba zdrowia, strzelnica. Wszystko czego brak we Wro. A nie znowu to samo.
Powinno tam powstać coś wysokiego. Około 190 m. Strata powierzchni w innym wypadku. Co konkretnie , to już pisałem. Nie będę się ciągle powtarzał. Ja mam nieruchomości i jak miałbym coś kupić jeszcze to wyroko. Szkoda moje kasy na inne apartamenty. To powinno być samowystarczalne miasto w środku, apartamenty u góry, na na dole biura, basen, lodowisko, służba zdrowia, strzelnica. Wszystko czego brak we Wro. A nie znowu to samo.