Reklama

Nielegalna rozbiórka willi na Karłowicach. Prokuratura: mogą pojawić się nowi podejrzani


Tylko jedna osoba usłyszała dotąd zarzuty w śledztwie dotyczącym głośnej rozbiórki zabytkowej willi przy al. Kasprowicza we Wrocławiu. To pełnomocnik właściciela budynku. Grozi mu do 10 lat więzienia. - Nie jest wykluczone, że zarzuty usłyszą też inne osoby - słyszymy dzisiaj od rzecznika wrocławskiej prokuratury.


Gdy blisko półtora roku temu, w marcu 2024, bladym świtem w weekend zrównano z ziemią zabytkową willę na Karłowicach we Wrocławiu, władze miasta i konserwator zabytków mówili o przestępstwie, a politycy od lewa do prawa - o niewyobrażalnym skandalu. Rozbiórka dokonana została bez zgody konserwatora.

Śledztwo zostało podjęte przez prokuraturę w sierpniu 2025 roku. Do tej pory zarzuty w tej sprawie usłyszała tylko jedna osoba. To Janusz J., pełnomocnik właściciela nieruchomości. - Podejrzany mężczyzna usłyszał zarzut z art. 163 paragraf 1 pkt 2 Kodeksu Karnego w zw. z art. 108 ust. 1 ustawy z dnia 23 lipca 2023 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, za co grozi kara pozbawienia od 1 roku do lat 10. Zarzut ten dotyczy "sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego w postaci zawalenia się budowli, zalewu lub obsunięcia się ziemi, skał lub śniegu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w wielkich rozmiarach" - wyjaśnia prokurator Karolina Stocka - Mycek. Śledczy nie precyzują jednak, na czym konkretnie miało polegać przestępstwo popełnione przez mężczyznę.

Reklama

We wrześniu prokuratura informowała, że Janusz K. nie przyznaje się do winy. - Aktualnie sprawdzana jest linia obrony podejrzanego - powiedziała nam wtedy Karolina Stocka-Mycek. Czy zarzuty usłyszy ktoś jeszcze? - W sprawie przesłuchiwani są świadkowie. Po zebraniu całości materiału dowodowego, prokurator rozważy kwestię przedstawienie zarzutów kolejnym osobom - wyjaśnia dziś Karolina Stocka-Mycek.

Tuż po nielegalnej rozbiórce portal TuWroclaw.com ustalił, że willa przy Kasprowicza należy do prywatnego przedsiębiorcy z Wrocławia. Z księgi wieczystej wynika, że przed rokiem kupił ją od starszego człowieka, zawierając z nim umowę dożywocia. W zamian za prawa do nieruchomości, zobowiązał się zapewnić 79-latkowi dożywotnie utrzymanie, zagwarantować mieszkanie, dostarczanie mu wyżywienia, ubrania, pokrycie rachunków za media, zapewnienie pomocy i pielęgnowania w chorobie oraz pokrycie kosztów pogrzebu. Niedługo po zawarciu umowy mężczyzna zmarł.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/11/2025 20:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości